Kierowcy rzucili się na tanie paliwo. W poniedziałek wieczorem na niektórych stacjach w Zakopanem zabrało benzyny. Podobnie było też w innych miastach. To efekt wygasania pakietu CPN, który pozwolił na tańsze tankowanie.
Poniedziałek 31 sierpnia był ostatnim dniem obowiązywania pakietu CPN (Ceny Paliwa Niżej), który obniżał stawkę VAT z 23 proc. do 8 proc. i wprowadzał maksymalne ceny benzyny oraz oleju napędowego. Wczoraj za litr popularnej benzyny Pb95 płacono nie więcej niż 6,64 zł, za Pb98 maksymalnie 7,46 zł, a oleju napędowego - 7,31 zł. CPN nie obejmował autogazu.
Potężne kolejki na stacjach w Zakopanem. Zabrakło paliwa
Wczoraj po południu przed dystrybutorami na zakopiańskich stacjach paliw ustawiały się długie kolejki samochodów. Kierowcy chcieli zatankować jeszcze przed przywróceniem cen sprzed wprowadzenia obniżki. Na wzmożony ruch na stacjach wpłynął także koniec wakacji.
Wszystkie komentarze
oni nie kojarzą faktów
Będzie wina Tuska
Fakty są takie, że zawetowany podatek działałby wstecz, co jest oczywiście niekonstytucyjne. Ten podatek musieli byśmy zwracać z odsetkami.
to Karol robi hocki-klocki z cenami czy Tusk z motyką? Przyznam że zatęskniłem za Obajtkiem bo on by 3mał ceny nie wyższe niż 6 zł, niezależnie od tej mitycznej ceny ropy na światowych rynkach, gdzie Orlen przecież kontraktuje dostawy z wielomiesięcznym wyprzedzeniem, nie kupują tej ropy jak bułek w spożywczym.
A tak - z motyką na słońce!
Bredzisz.
gorale zaglosuja tak jak ksiadz powie
Nie wstyd ludziom tak się rzucać na parę groszy jak dziady? A potem, nawet jeśli muszą używać samochodu, jeździć bezmyślnie w nieekonomiczny sposób? Przyśpieszać, hamować na przemian, wpychać się, popisywać prędkością na prostej drodze (jak najbardziej też w obszarze zabudowanym)?
Ktoś w tekście wyliczył "czy warto stać kilkadziesiąt minut dla oszczędności rzędu 50 zł na baku" - tak, jakby przeliczyć czas pracy "w pracy" ile za godzinę - to sie opłaca poświęcić ten czas. Bardziej niż na siedzenie w robocie
Nie, od ceny pieprzu…
zależy od decyzji Orlenu, a Orlen ustala ceny tak: cena w Niemczech minus 10% (żeby nie mówili że u nas drożej). Inne sieci dostosowują swoje ceny do cen Orlenu który ma pozycję dominującą.
W lipcu 2008 baryłka Brent kosztowala 147 USD. Benzyna kosztowała wtedy 4.70 PLN za litr. Uwzględniając inflację, to by było jakieś 8.17 PLN za litr.
Tylko, że obecnie ropa kosztuje poniżej 100 USD za baryłkę. Czyli litr benzyny powinien kosztować jakieś 5.60 PLN za litr.
Nawet, jeżeli Orlen całość ropy kupił po cenach na górce z marca (a to by oznaczało, że rzadzą tam kompletni idioci), która trwała może ze trzy tygodnie, to paliwo powinni kosztować koło 7 PLN.
Jednym zdaniem - z uwzglednieniem inflacji, przy średnich cenach ropy na świecie, paliwo w Polsce jest najdroższe w historii.
A tak naprawdę jest jeszcze gorzej, bo w 2008 roku USD kosztował 2 PLN, a nie prawie 4...
Głupotę napisałem. Faktycznie niski kurs dolara pomaga, nie szkodzi. Przy uwzglednieniu kursu dolara, ropa jest teraz droższa niż w 2008.
w smiercionki tez uwierzyles?
Ja dziś albo jutro.
Zapomniałam, bo prawie nie używam samochodu. Rower!