Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, nie może znaleźć kupca na swoje mieszkanie, więc zaproponował, by to samorządy odkupiły wszystkie takie nieruchomości realizując ideę, że mieszkanie jest prawem, nie towarem. Można by się zaśmiać, ale problem wyludniania się prowincji jest coraz głębszy.
Kandydat PiS na premiera, Przemysław Czarnek, proponował już cięcie inwestycji w odnawialne źródła energii na rzecz węgla. Gdy okazało się, że memiczne już "oze-sroze" to czysty cynizm, a sam skorzystał z publicznej dotacji na budowę fotowoltaiki na dachu swojego domu, deklarował, że zdemontuje instalacje, gdy tylko mu się spłaci i że na panelach wcale nie oszczędza.
Teraz wycofuje się rakiem z tej deklaracji i mówi, że fotowoltaiki nie zdemontuje, bo prąd jest drogi.
Wszystkie komentarze
Tak, cyt.: "...to zwykłe draństwo"
A czego można spodziewać się po dr. hab. (ksywka profesor) z KUL jak nie ordynarnego KUL-estwa?
On się zachowuje tak, jak wygląda
Nie lekceważ ani tego co ten Pan mówi ani jego wyglądu. Niejednemu się spodoba, że coś zarobi i/lub dostanie zaś inny będzie się identyfikował z jego wyglądem bo wygląda identycznie i także łuszcz się mu przelewa. Jest taki jak część społeczeństwa.
Jak po co? Żeby sprawiać wrażenue, jakoby Czarnek bełkotał bez sensu. Tak na prawdę niewiele wiadomo, ale wnioski, oczywiście zgodne z obowiązującym nurtem, można przedstawić na łamach.
Propozycja śmierdzi prywatą... Ale nie dziwi u osobnika, który żywi się u znajomych by zaoszczędzić!
Czasami niesprzedawalną ruinę trzeba po prostu wyburzyć i sprzedać samą działkę a nie czekać na kupca "domu do remontu" albo bezczelnie oczekiwać że zrobi to państwo.
A ktoś się spodziewał mądrego pomysłu u tego gościa?
Dodaj, że rozwiążę Wasz problem pieniędzmi Waszymi i Waszych sąsiadów.
I co z tego, że są "niedaleko metropolii", skoro transport publiczny poza rogatkami wielkich miast nie istnieje?
Zależy od regionu