Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Szukając natchnienia w codziennym redakcyjnym trudzie, absolutnie przez przypadek wszedłem na witrynę Pudelek.pl (to musiał być przypadek, bo kto widział robić takie rzeczy w pracy) i zobaczyłem reklamę: "Jagody acai. Cudowne owoce czy kit marketingowy?".

Zobaczyłem i z łoskotem opadła mi szczeka. Jest to potworny pic i kit jednocześnie. Trik jest prosty: pod pozorem obiektywnej informacji - podobnego typu witryny silą się, aby wyglądać jak niezależne serwisy informacyjne - sprzedaje się suplementy diety.

Dwa lata temu chcieliśmy nawet na ten temat stworzyć większy tekst. Nasz redakcyjny kolega Mariusz Piotrowski za namową innego ówczesnego członka naszej redakcji Tomka Grynkiewicza zażywał jagody akai, przestrzegając rygorystycznie instrukcji.

Efekt? Mimo solidnej determinacji - Mariusz szykował się wówczas do ślubu - schudnąć mu się nie udało.

To niejedyny kit w tym przypadku

Na wspomnianej witrynie redaktor Lidia Szafrańska przekonuje: Polki to niewątpliwie jedne z najpiękniejszych kobiet na świecie. Niestety, plaga otyłości dotknęła również i nasze rodaczki. Czy amazońskie jagody acai, o których głośno od miesięcy, to naprawdę rozwiązanie wszystkich kłopotów? A może tylko puste słowa marketingowców? Zapraszam na wywiad z dr. Xawerym Jeffersonem, wybitnym brytyjskim dietetykiem polskiego pochodzenia. Czy dietetycy kłamią? Czego nam nie mówią?" - pyta pani Lidia.

Owszem, sympatyczna blondynka jest dziennikarką, ale bardzo mi przykro - nie ma nic wspólnego z Polską.

W rzeczywistości pani na fotce nazywa się Hannah Buehler . Pracuje dla oficjalnej strony internetowej drużyny futbolu amerykańskiego - Buffalo Bills - grał tam m.in. O. J. Simpson, gdzie robi wideowywiady z zawodnikami. I na 100 proc. nie ma pojęcia, że ktoś wykorzystał jej zdjęcie.

Zabawne? To przedstawiam Państwu Elżbietę Kocińską wiek 42 lata, która schudła z 80 do 68 kilogramów. Prawda, że nieźle? Wszystko dzięki cudownym tabletkom zwierającym Euterpe Oleracea. Proszę się wyluzować - cały czas chodzi o owoce akai. Dziwnym trafem już na tej stronie Elżbieta zamienia się w Nadine i reklamuje konkurencję, czyli dietę Dukana.

Ot, figlara

Jeszcze lepiej - nie tak dawno owoce akai zachwalał 37-letni doradca finansowy Marek Szkoda. "Nie mogę mówić o długoterminowych wynikach, bo stosuję to dopiero od tygodnia, ale w ciągu pierwszych sześciu dni straciłem 2,5 kg i zostało mi jeszcze 17, żeby zrzucić! Jestem naprawdę bardzo zadowolony, aż chyba zapiszę się na siłownię, żeby być jeszcze przystojniejszy".

Pan Marek kogoś nam w redakcji przypominał, kombinowaliśmy, kombinowaliśmy i w końcu nam się udało. To Elon Musk, współtwórca PayPal, Tesla Motors oraz SpaceX - jego majątek szacowany jest na skromne 4,5 mld dolarów.

Fantastyczną skuteczność tego typu specyfiku miały zachwalać i tu można wstawić długą listę różne media: ABC, Fox News, CBS, CNN czy gazety jak "USA Today" albo "Consumer Reports". To też ściema - te produkty co najwyżej tam reklamowano.

Kto stoi za tym projektem?

Właścicielem 'jagodowego' interesu jest Esprit Commercial. Ltd. z siedzibą przy Suite 1230 BP 303, Mutsamudu, Anjouan, Union of Comoros (Związek Komorów to niewielkie państwo niedaleko Seszeli i Madagaskaru).

Oczywiście zawsze można zwrócić wykorzystane opakowania jagód acai, jeśli klient widzi lub czuje, że nic nie schudł. To tzw. gwarancja 101 proc.

W tym celu wystarczy tylko żądanie refundacji wysłać mailem. Wiadomość musi zawierać takie dane jak: unikalny numer zamówienia, datę rozpoczęcia i zakończenia kuracji, masę ciała podczas rozpoczęcia kuracji oraz masę ciała podczas zakończenia kuracji wyrażoną w kilogramach, dokładny opis przebiegu kuracji. Następnie trzeba poczekać 10 dni, aż firma sprawdzi, czy opis przeprowadzonej kuracji według jej "subiektywnej" oceny jest prawidłowy.

A później jest już z górki - należy tylko opakowania w ciągu 10 dni zwrócić na wyspę Anjouan - koszty przesyłki ponosi rzecz jasna reklamujący specyfik nadawca.

A jeśli coś się komuś nie podoba, może rzecz jasna iść do sądu. Gdzie? "Wszelkie spory będą rozstrzygane na drodze sądowej. Sądem właściwym dla rozpatrywania sporów wynikających z użytkowania Strony, opisanych produktów, zakupu produktów u Oferenta lub interpretacją niniejszego regulaminu jest Sąd właściwy dla siedziby pozwanego".

Na pocieszenie dodam, że z tego, co widzę, są tam bardzo atrakcyjne plaże...

Wpis pochodzi z blogu: Towar niezgodny z umową

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.