Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Auto jest dla mnie narzędziem pracy, ale i tak wydatki związane z czterema kółkami stanowią zauważalną część mojego domowego budżetu. Czy nie byłoby lepiej przesiąść się do... taksówki? Wydawało mi się, że jeżdżenie taksówkami jest takie "burżujskie". Do czasu, jak obliczyłem, ile kosztuje mnie jeden dzień używania własnego auta.

Jeśli możesz policzyć, ile masz pieniędzy, to nie jesteś specjalnie bogaty.

Paul Getty



Jeżdżę dużo, robię tysiąc kilometrów miesięcznie. A i auto mam niemałe, więc pali jak smok - średnio 9 litrów na 100 km. Przy cenie 5,35 zł za litr 95 wychodzi, że co miesiąc wlewam do baku 480 zł. Raz w roku muszę kupić ubezpieczenie samochodu. Ostatnio była superpromocja u mojego dilera i "trafiłem" wypasioną polisę OC i AC za 2,5 tys. zł. Gdyby nie to, pewnie zapłaciłbym o tysiąc złotych więcej. Mniej więcej raz w roku robię obowiązkowy przegląd, co kosztuje 1,2 tys. zł. Ostatnio trzeba było wymienić klocki hamulcowe, więc rachunek wzrósł do 1,6 tys. zł. Kolejne 100 zł rocznie wydaję na płyn do spryskiwaczy, a za komplet opon raz na pięć lat muszę dać najmarniej 1,2 tys. zł. Drugie tyle za zimówki.

Przeliczyłem to wszystko w skali roku: 5,9 tys. zł za paliwo i płyn do spryskiwaczy, 1,3 tys. za przegląd, 2,5 tys. za ubezpieczenie, 480 zł to roczna wartość zużycia opon. Łącznie: prawie 10,2 tys. Na każdy dzień używania samochodu przypada w tym roku prawie 28 zł! Prawie jak kurs taksówką. Owszem, mam duże auto i jeszcze na gwarancji, więc moje koszty są wysokie. Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że zacząłem zazdrościć tym, którzy jeżdżą po mieście... rowerami.

Liczba tygodnia: 28

(słownie: dwudziestu ośmiu) tylu kredytów w obcych walutach udzieliły banki w trzecim kwartale tego roku (wśród 45,5 tys. wszystkich).

Jesienią zeszłego roku walutowych kredytów było 858, zaś kilka lat temu banki udzielały nawet po 20-30 tys. kredytów walutowych kwartalnie (głównie we frankach szwajcarskich). Choć duża część kredytobiorców wciąż dobrze wychodzi na tym, że wybrała kredyt walutowy, to przynajmniej kilkanaście tysięcy rodzin wpadło z powodu franka w największy kryzys finansowy w życiu. A ile wpadnie w przyszłości? Nie ma więc co żałować końca kariery franka.

Chcesz o czymś poinformować autora? Napisz: ekipasamcika@wyborcza.biz



Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek, w nowym magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra ". W tym numerze:

Czy wszyscy będziemy płacić abonament telewizyjny?

Chcesz kupić prezenty w sieci? To ostatni dzwonek

Jaką kartę kredytową wybrać dla siebie?

Koniec kredytów bez wkładu własnego?

Dostałeś prezent z Kruka? Poproś o paragon




Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.