Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
A na miejscu? Stół w pokoju brudny jak kiedyś u Kamila Durczoka w "Faktach". Kran? Cały w kamieniu. Odpływ prysznica? Brudny, zielony i lepki. Gniazdko elektryczne? Wyrwane. Ręczniki? Zatęchłe. Aby zamówić napój albo drinka, trzeba było za każdym razem wpisać na specjalnym blankiecie numer pokoju, numer opaski na ręku, kolor opaski, imię i nazwisko oraz się podpisać.

Swoją drogą, wyglądało to dość zabawnie, kiedy w trakcie sylwestra 600 osób według tej procedury usiłowało zamówić drinka. Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych byłaby bardzo zadowolona - oczekiwanie na napój trwało godzinę.

Komentując tekst w internecie, pisali państwo, że "Afryka jest dzika", że w Kenii nad oceanem "grzyb jest nawet w najdroższych hotelach - a jak się chce pokój z widokiem na ocean, to nie wygląda to jak w filmach z Hollywood - wilgotność powietrza wynosi tam 100 proc., niestety". Afrykańskie hotele zaś nie mają komputerowych systemów do obsługi gości w restauracjach, toteż wszystko załatwia się tam papierkowo.

Czy pani Iga musiała to jednak wiedzieć przed wyjazdem? Nie. Gdyby zresztą jej o tym powiedziano, wybrałaby pewnie inny kierunek podróży. A biuro gwarantowało określony standard wypoczynku. Ta gwarancja nie została zaś dotrzymana. Klientce należało się odszkodowanie. Pytanie: jakiej wysokości? Pani Iga domagała się zwrotu 100 proc. kosztów wycieczki. Naszym zdaniem było to roszczenie przesadne, ale tzw. pójście po bandzie to czasami dobra strategia negocjacyjna.

W pierwszym ruchu Itaka zaproponowała obniżkę ceny o 15 proc. (czyli oddają 2160 zł) albo bony na wycieczki w Itace (opiewające na kwotę 2,6 tys. zł). Pani Iga negocjowała dalej. Zarząd firmy podniósł więc rekompensatę do 25 proc., czyli 3603 zł.

25 proc. rekompensaty

"Wyrażamy nadzieję, że pomimo faktu, że pobyt w reklamowanym hotelu Southern Palms w Kenii nie usatysfakcjonował Państwa - za co raz jeszcze serdecznie Państwa w imieniu Itaki przepraszam - będziecie Państwo skłonni rozważyć w przyszłości decyzję o ponownym skorzystaniu z naszych usług. Byłaby to dla nas szansa na odbudowanie Państwa zaufania i zapewniamy, że w takim przypadku jako tour operator dołożylibyśmy wszelkich starań (w tym ja osobiście - zgłaszając Państwa w wybranym kierunku/hotelu jako gości VIP ze wszystkimi możliwymi bonusami, jakie nieść będzie za sobą zgłoszenie Vip Treatment w wybranym hotelu), by kolejny wyjazd z Itaką okazał się dla Państwa w 101 proc. udany" - napisała jej Itaka.

Pani Iga przyjęła propozycję 25 proc. rekompensaty. Czy mogła uzyskać więcej? To zależy. Przy składaniu reklamacji za urlop warto zapoznać się z tzw. tabelą frankfurcką. To dokument sporządzony przez Izbę Cywilną Sądu Krajowego w Niemczech, określający, jaki procentowo upust przysługuje niezadowolonemu klientowi. I tak, zgodnie z tabelą, za niewystarczającą zmianę pościeli/ręczników jest 5-10 proc. ulgi, uszkodzenia w pokoju (pęknięcia, wilgoć) - 10-50 proc. ulgi, robactwo - 10-50 proc. itd.

Tutaj jednak jest dość ważne "ale". Owszem, nasz UOKiK wskazuje tabelę jako jeden z dokumentów pomocnych przy rozwiązywaniu sporów, ale tabela nie jest prawem obowiązującym w kraju.

Z drugiej strony pani Iga mogła pójść do sądu. I tu znów powstaje pytanie: - czy warto poświęcać swój czas, pieniądze oraz energię dla rezultatu mocno niepewnego? Na nie już każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Chcesz porozmawiać z autorem, poinformować go o czymś? Napisz: ekipasamcika@wyborcza.biz



Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek, w nowym magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra ". W tym numerze:

Jak legalnie oglądać filmy i seriale w sieci?

Czy opłaca się zostać z OFE? Pięć argumentów za... i pięć przeciw

Radykalne środki na odchudzanie, czyli tasiemca z internetu sprzedam

Banki zabierają dodatki do kont. Ale opłaty raczej nie wzrosną




Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.