Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Banki co rusz reklamują w telewizji i radiu swoje wysoko oprocentowane lokaty lub konta oszczędnościowe. Oprocentowanie promowanych ofert wynosi zwykle 3-3,5 proc. To sporo, jak na warunki panujące obecnie na rynku, gdy mamy deflację, a Rada Polityki Pieniężnej przymierza się do cięcia stóp procentowych. Bankowcy, reklamując swoje superlokaty, dają jednocześnie do zrozumienia, że jeśli trzymasz w banku pieniądze oprocentowane niżej, to znaczy, że coś z tobą nie tak.

Najwyraźniejszy wyrzut pod adresem klientów konkurencyjnych banków słychać w reklamie Getin Banku (tej z konewką w roli głównej): "Twoje pieniądze są na nisko oprocentowanej lokacie? Niepotrzebnie!" - przekonuje lektor, namawiając do ulokowania pieniędzy na 3,5 proc. na pół roku. Kto słyszał radiową reklamę BGŻ Optima, też mógł się zarumienić ze wstydu, słuchając o tym, że niektóre banki "kochają szybko i krótko, a potem... klik! i nie kochają". A BGŻ Optima kocha rzecz jasna przez cały czas miłością żarliwą oraz wysokim procentem na koncie oszczędnościowym (daje 3,5 proc.).

Nie musisz trzymać pieniędzy na najlepszej lokacie

Prawdopodobnie większość czytelników "Pieniędzy Ekstra" - a przynajmniej pokaźna ich część - nie trzyma pieniędzy na lokatach aż tak dobrze oprocentowanych. Byłoby to niemożliwe choćby z tej prostej przyczyny, że z danych NBP wynika, iż prawie połowa depozytów Polaków leży w skarbcach dwóch największych banków, które nigdy nie zaliczały się do szczodrych. Ale czy to jest powód do wstydu? Większość z nas nie musi koniecznie trzymać pieniędzy na najlepszej lokacie na rynku. Wystarczy, że jest przyzwoita, a procent nie urąga zdrowemu rozsądkowi.

Ale skąd wiadomo, czy procent, który oferuje bank, urąga czy też nie? Postanowiłem sprawdzić, gdzie w ofertach banków zaczyna się dziś szczodrość, a więc oprocentowanie pieniędzy, którego nie mógłbym mieć niemal w każdym banku. A jakiego procentu na lokacie rzeczywiście warto się wstydzić jako typowego, niczym się niewyróżniającego, nieoferującego nawet okruchów wyjątkowości?

Pierwszą wskazówką pozwalającą ocenić, czy twoja lokata wyrasta choć trochę ponad przeciętność, jest średnie oprocentowanie depozytów w ponad 20 największych bankach komercyjnych. Takie zestawienie cyklicznie publikuje broker Open Finance i wynika z niego, że spokojnie może spać każdy, czyje pieniądze są oprocentowane na więcej niż 2,6 proc. (tyle wyno- si średnia dla lokat rocznych oraz półrocznych). Jeśli zaś twój bank płaci mniej, prawdopodobnie ma miejsce wyzysk człowieka przez człowieka. Albo raczej: wyzyskiwanie ciebie przez instytucję finansową.

Przekopałem się też przez aktualne bazy oprocentowania depozytów firmy Professional Benchmark Consulting (PBC), która na bieżąco porównuje oferty banków i sprzedaje te dane instytucjom finansowym, które dręczy pytanie, jak prezentuje się ich oferta na tle konkurencji. Poszukiwania rozpocząłem od poziomu 2 proc. Okazało się, że w tym procencie nie ma absolutnie nic wyjątkowego. Takie (lub lepsze) lokaty ma obecnie w ofercie każdy z 25 największych banków poddanych porównaniu. Podwyższyłem więc poprzeczkę do 2,6 proc., czyli średniej rynkowej według Open Finance. Okazało się, że i to oprocentowanie jest dziś dostępne praktycznie w każdym banku, choć nie zawsze obowiązuje dla wszystkich terminów, a czasem trzeba przynieść nieco większą sumę (20 tys. zł). Tym niemniej, jeśli twój bank daje ci na lokacie 2,6 proc., to też wielkiej łaski ci nie robi.

Wrzuciłem więc do bazy PBC wartość 3,1 proc. I tu już zrobiło się ciekawie: żadnej lokaty o takim procencie nie mają np. w Pekao i ING, zaś w PKO BP oraz w BPH jest jedna jedyna lokata oferująca takie odsetki (i to dwu-trzyletnia). Tylko w siedmiu bankach lokaty o takim procencie (lub wyższym) są dostępne w bogatym wyborze i nie tylko na długi termin (Getin, Millennium, Credit Agricole, BOŚ, Idea, Meritum i BIZ Bank). I chyba to jest właśnie granica, która oddziela banki troszczące się o swoich deponentów od tych, którym na twoim depozycie zależy nieprzesadnie.

Chcesz porozmawiać z autorem, poinformować go o czymś? Napisz: ekipasamcika@wyborcza.biz



Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek, w nowym magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra ". W tym numerze:

Nie daj się wkręcić na zakupach. Jak działa sprzedaż bezpośrednia?

Gdy bank ma ochotę... na seans spirytystyczny

Idziemy na wojnę z nieuczciwymi sprzedawcami

Bank oddaje 5 proc. za niektóre wydatki. A gdzie haczyk?




Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.