Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Umowy warto czytać - o tym nie trzeba cię chyba przekonywać. Ale badania pokazują, że połowa Polaków w ogóle nie zagląda do umów albo robi to pobieżnie. Także dlatego, że są napisane trudnym, skomplikowanym językiem, małą czcionką, a sprzedawca wywiera na tobie presję, żeby podpisać papiery już, natychmiast, bo nie ma już czasu.

Jeśli nie jesteś w stanie przebrnąć przez długą, napisaną drobnym drukiem umowę, sprawdzając przynajmniej najważniejsze jej warunki, podpowiadamy, na co zwrócić szczególną uwagę, kupując na pokazach, podpisując umowę z bankiem, ubezpieczycielem czy dostawcą prądu.

Uważaj, co podpisujesz!

Pani Anna z Pomorza odebrała telefon z propozycją korzystniejszych opłat za korzystanie z telefonu stacjonarnego. Dała się nabrać, w efekcie nieświadomie zmieniła operatora. - Byłam pewna, że rozmawiam z przedstawicielem TP, dlatego przystałam na nowe warunki umowy. Tymczasem zadzwoniła do mnie konsultantka z firmy PTS - opowiada czytelniczka "Pieniędzy Ekstra".

Co robić w takiej sytuacji? - Najważniejsze to zachować zimną krew i szybko zareagować - radzi Mariusz Kwieciński, radca prawny, ekspert Orange Polska, który dyżurował przy naszym redakcyjnym telefonie w ramach kampanii "Po stronie klienta".

Według mec. Kwiecińskiego podobnie brzmiące nazwy często wykorzystują nieuczciwe firmy, by pozyskać klientów. - Dlatego przed podpisaniem umowy należy dopytać, którą naprawdę firmę reprezentuje przedstawiciel handlowy, zwłaszcza gdy twierdzi, że jest z telekomunikacji - mówi Kwieciński. Dodaje, że trzeba też sprawdzić tożsamość takiej osoby. - Przedstawiciel handlowy zobligowany jest do okazania nam legitymacji służbowej lub identyfikatora, a gdy rozmowa odbywa się telefonicznie, poprośmy go o dokładne dane: imię, nazwisko i nazwę operatora, którego reprezentuje - namawia Kwieciński. Zdaniem eksperta warto zwrócić uwagę również na nazwę firmy podanej na umowie. - Jeżeli będzie inna, niż myśleliśmy, to takiego dokumentu podpisać nie musimy - dodaje radca prawny.

Zwróciłam się z prośbą o pomoc do najbliższego salonu sieci. Poradzono mi, abym przesłała odstąpienie od zawartej umowy - opowiada pani Anna. Czas na rezygnację wynosi 10 dni.

Mariusz Kwieciński radzi, by w przypadkach odstępowania od zawieranych umów pamiętać o przesłaniu pisma w tej sprawie do nowego operatora (a nie do poprzedniej firmy), bo to on zawarł z nami nową umowę. Eksperci Orange odbierają miesięcznie kilkaset telefonów od oszukanych klientów

Sprzedaż na pokazach

Porównuj ceny. Kupując garnki, sprzęt medyczny na różnego rodzaju pokazach, sprawdź, ile kosztuje taki sam lub porównywalny produkt w internecie. Najprościej wpisać w internecie nazwę produktu lub skorzystać z porównywarki cen.

Produkty oferowane na sprzedażach pokazowych bywają dziesięcio, a nawet dwudziestokrotnie droższe niż takie same dostępne w internecie.

Trudno sprawdzić cenę, będąc na pokazie, zwłaszcza osobom starszym, które nie korzystają z internetu w telefonie. Co wtedy? Można zadzwonić lub wysłać SMS-a do kogoś bliskiego, kto sprawdzi to za nas. Poinformujmy, jakie produkty i za ile oferują na pokazie. Jeśli okaże się, że to próba oszustwa, ostrzeżmy też innych uczestników takiego spotkania.

Akwizytorzy często przyciągają na pokazy obietnicą darmowego poczęstunku czy wykonania bezpłatnych badań lekarskich. Po to, byś w ogóle przyszedł na taki pokaz oraz żeby trudniej było ci odmówić. Pamiętaj, że dopóki nie podpiszesz umowy, nic cię z taką firmą nie wiąże.

Sprawdzaj, od kiedy ma obowiązywać umowa. Kupując na pokazie, czyli poza lokalem przedsiębiorstwa, masz prawo do zwrotu towaru bez podania przyczyny w ciągu dziesięciu dni (po zmianie przepisów od 25 grudnia będzie to 14 dni). Jeśli sprzedawca nie poinformował cię o tym, masz na zwrot trzy miesiące.

Nieco inaczej rezygnuje się z usług zamówiony na odległość (np. modnych ostatnio abonamentów medycznych). Masz na to dziesięć dni od podpisania umowy (rozpoczęcia świadczenia usługi), ale możesz wyrazić zgodę na to, by usługa była świadczona od zaraz. Nieuczciwe firmy wpisują do umowy podobne zapisy. Jeśli się pod czymś takim podpiszesz, skrócisz sobie czas na odstąpienie od umowy.

Nie wychodź bez potwierdzenia zakupu. Jeśli na pokazie coś kupiłeś, nie wychodź stamtąd bez dowodu (umowy) zakupu (jeśli przy okazji namówili cię też na kredyt, zabierz również umowę kredytową). Na umowie powinien być dokładny adres siedziby przedsiębiorcy. Bez niego trudno będzie ci zwrócić towar, jeśli zdecydujesz się na odstąpienie. Pamiętaj, że wypowiadając umowę w ciągu dziesięciu dni, rezygnujesz jednocześnie z umowy kredytowej (nie trzeba wysyłać oddzielnego pisma do banku).

Po zmianie przepisów (od 25 grudnia), gdy wartość zakupów przekroczy 50 zł, sprzedawca będzie też musiał przekazać ci więcej informacji na swój temat (adres, telefon, e-mail). Chodzi o to, by ułatwić ci kontakt np. w razie reklamacji lub jeśli będziesz chciał odstąpić od umowy.

Kredyty, pożyczki, chwilówki

Porównując koszty różnych kredytów i pożyczek, używaj jako wspólnego mianownika RRSO (Rocznej Rzeczywistej Stopy Oprocentowania). Oprocentowanie nominalne (o czym piszemy na sąsiedniej stronie, w rubryce "Prześwietlamy reklamy") nie zawsze oddaje łączny koszt pożyczki. Wszystkie koszty (odsetki, prowizje czy ubezpieczenia) widać dopiero w RRSO.

Ubezpieczenie to czasem ukryta prowizja. Jeśli kredytodawca żąda wykupienia dodatkowo ubezpieczenia, to ustal zakres działania polisy. Bywa, że taka polisa będzie dla ciebie bezużyteczna, choć będziesz musiał za nią zapłacić.

Zapoznaj się z prowizjami, np. za zmianę daty spłacania rat, wysłanie monitów czy za ustanowienie zabezpieczenia kredytu. Pracownik banku ma obowiązek wręczyć ci taryfę opłat przed podpisaniem umowy.

Korzystając z usług firmy pożyczkowej, zwracaj szczególną uwagę na koszty. Upewnij się np., czy podany w ulotce koszt pożyczki liczony jest w skali roku (tak powinno być) czy miesiąca.

Uwaga na darmowe pożyczki... Uważaj na tzw. darmowe pożyczki, które dzisiaj reklamują firmy udzielające pożyczek przez internet. Biorąc pierwszą, możesz nie zapłacić odsetek, ale kapitał musisz oddać. Poza tym korzystasz z promocji, jeśli spłacisz pożyczkę na czas. Jeśli nie, prowizji nie unikniesz. Sprawdź też, jaka jest opłata za przedłużenie terminu spłaty na kolejny okres - może być taka sama jak za udzielenie pożyczki.

...i na bezzwrotne opłaty wstępne. Niektóre nieuczciwe firmy pożyczkowe celowo tworzą zapisy, które nieprecyzyjnie regulują kwestię zabezpieczeń, aby potem odmówić wypłaty pożyczki ("nie dostarczyłeś zabezpieczenia w takiej formie, jaką wpisaliśmy do umowy") i zatrzymać pobrane już opłaty wstępne. Inni wykorzystują opłatę przygotowawczą jako źródło dodatkowego zarobku. Dlatego unikaj firm uzależniających wypłatę pieniędzy od uprzedniego wpłacenia opłaty przygotowawczej. Jest duże ryzyko, że padniesz ofiarą wyłudzenia.

Telefon, internet, kablówka

Sprawdź, z kim podpisujesz umowę. W umowach o telefon sprawdź, czy podpisujesz umowę bezpośrednio z pracownikiem operatora czy tylko z pośrednikiem. W tym drugim przypadku ustal, czy na umowie jest logo tego samego operatora, o którym mówi sprzedawca, bo zdarzają się nadużycia. Firma PTS (Polska Telefonia Stacjonarna, którą bada prokuratura) wykorzystywała fakt, że jej nazwa przypomina nazwę znanego operatora TP SA. Jej pracownicy kusili specjalną ofertą (obniżka opłat o połowę), ale nie informowali wprost o tym, że reprezentują zupełnie inną firmę. Umowę napisaną maczkiem dostarczał kurier. Podpisując ją, ludzie nieświadomie zmieniali operatora. Powrót do starego wiązał się z zapłaceniem wysokiej kary umownej.

Ustal, jak długo obowiązuje umowa i czy możesz ją wcześniej wypowiedzieć. W umowach z firmami telekomunikacyjnymi sprawdź, jak długo ona obowiązuje, na jakich warunkach możesz ją rozwiązać (z jakimi karami umownymi to się wiąże) oraz w jakim terminie po rozwiązaniu umowy musisz oddać np. tuner do odbioru telewizji kablowej.

Uwaga na automatyczne przedłużenie! Często klienci dziwią się, że nagle ich rachunki za telefon czy internet gwałtownie rosną. To zwykle sygnał, że skończyła ci się umowa, a teleoperator przedłużył ją automatycznie na standardowych warunkach. Niestety, na ogół firmy o tym nie informują. Dlatego sprawdź, na jakich zasadach umowa może być automatycznie przedłużona.

Nie daj się namówić na dodatkowe gadżety. Upewnij się, czy do podstawowej usługi dołączone są dodatkowe gadżety (np. serwisy informacyjne), które są za darmo, ale tylko przez pewien czas. Ustal, w jakim terminie musisz z nich zrezygnować, żeby nie wpaść w okres płatny.

Prąd

Uważaj na fałszywych akwizytorów... Jeżeli zapuka do drzwi i namawia do zmiany sprzedawcy energii, obiecując ochronę przed podwyżkami cen prądu, nie daj się nabrać. Na pierwszy rzut oka takie umowy mogą się wydawać atrakcyjne. Za prąd możesz płacić znacznie mniej niż w umowie z dotychczasowym sprzedawcą.

...i na opłaty handlowe. Problem w tym, że firmy oprócz energii dorzucają do umowy inne usługi, np. wizytę elektryka w przypadku awarii. Za te dodatkowe usługi trzeba zapłacić. Federacja Konsumentów ostrzega, że część sprzedawców energii pobiera też dodatkową opłatę handlową, która może zwiększyć wysokość rachunku nawet o 8 zł.

Sprawdź opcje płatności rachunków za prąd, czyli jak często firma prześle faktury i jak często będzie porównywała prognozy zużycia prądu z rzeczywistymi odczytami liczników (raz w miesiącu czy raz na pół roku).

Sprawdź wysokość "odstępnego". Zapoznaj się z warunkami wypowiedzenia umowy: czy jest przedłużana automatycznie oraz jakie są kary za wcześniejsze jej rozwiązanie.

Ubezpieczenia

Sprawdź wyłączenia odpowiedzialności. Chodzi m.in. o ubezpieczenie mieszkania lub samochodu. Lektura obowiązkowa to sprawdzenie, od jakich zdarzeń chroni cię umowa, np. zniszczenie, uszkodzenie sprzętu, kradzież, zalanie czy pożar. W OWU, czyli ogólnych warunkach ubezpieczenia, znajdziesz listę sytuacji, kiedy ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania (to tzw. wyłączenia odpowiedzialności).

Sprawdź, kiedy zaczyna się i kończy odpowiedzialność firmy ubezpieczeniowej, bo nie musi się ona pokrywać z momentem opłacenia składki.

Ustal, jak ubezpieczyciel ustala wysokość odszkodowania. Czy pomniejszy wypłatę o twój udział własny albo o stopień zużycia części? Według jakich kryteriów określa wartość skradzionego samochodu? Jaki procent sumy ubezpieczenia odda, gdy np. w wyniku włamania złodziej ukradnie tylko komputer lub sprzęt RTV? Warto znać odpowiedź na te pytania przed wykupieniem polisy.

Sprawdź, czy umowa jest precyzyjna. Musisz wiedzieć, jak firma ubezpieczeniowa rozumie zdarzenia, od których cię ubezpiecza. Co to znaczy "nieszczęśliwy wypadek" albo "poważne zachorowanie"?

Sprawdź, czy pojawiają się słowa "w szczególności", "takie jak". Oznacza to, że katalog wyłączeń jest otwarty, co jest złą wiadomością dla ciebie jako klienta. f





Wejdź na stronę internetową poświęconą akcji: wyborcza.biz/klient
znajdziesz tam mnóstwo artykułów poświęconych walce z nieetycznymi sprzedawcami oraz interwencji Ekipy Samcika.
Znasz firmę, która traktuje klientów w sposób urągający przyzwoitości? Potrzebujesz naszej pomocy? Masz pomysł na to, jak ukrócić nielegalne i nieetyczne praktyki sprzedawców? Napisz do nas!
Czekamy pod adresem: ekipasamcika@wyborcza.biz.
Albo napisz list i wyślij na adres:
"Gazeta Wyborcza", 00-732 Warszawa, ul. Czerska 8/10 (z dopiskiem "Ekipa Samcika" albo "Po stronie klienta").



Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek, w nowym magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra ". W tym numerze:

Ile tak naprawdę kosztuje konto za zero? Ranking najlepszych

Jak dostać pieniądze, za to, że... straciłeś pracę?

Kredyt od Adamczyka. Sprawdzamy, co napisano małym druczkiem

Polisa od strachu przed rakiem

Jakie telewizory kupujemy najczęściej?




Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.