Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
- W trakcie urlopu w sierpniu ubiegłego roku miałem poważne kłopoty z kartą kredytową wydaną przez Raiffeisen Bank - opowiada pan Michał. Okazało się, że karta w USA działa czytelnikowi w kratkę. - Na nieszczęście sytuacje, w których działała, były znacznie rzadsze niż te, kiedy odmawiała posłuszeństwa - mówi.

Karta nie działała m.in. w sklepach dużych sieci (m.in. Best Buy, Walmart, Chevron itp.). Jak twierdzi pan Michał, było to szczególnie dotkliwe, bo nastawiał się, że karta będzie jego głównym narzędziem płatności. Zaplanował tak, ponieważ karta ma tę zaletę, że transakcje przeliczane są bezpośrednio z waluty transakcji na złote (z pominięciem euro), czyli są tańsze.

- Zderzywszy się z problemem odrzucenia transakcji, skontaktowałem się z bankiem. Za pierwszym razem nie uzyskałem pomocy, ponieważ nie dzwoniłem z numeru telefonu zarejestrowanego w jego systemie jako mój. To, że dzwoniłem z komórki, na którą przychodziły z banku SMS-y z potwierdzeniami transakcji, nie obchodziło pani konsultantki - mówi.

600 złotych za kontakt z infolinią

Po kolejnych odrzuconych transakcjach czytelnikowi udało się zorganizować połączenie za pomocą właściwego telefonu, który został w Polsce. - Niewiele to pomogło. Dowiedziałem się jedynie, że z punktu widzenia banku wszystko jest OK. Miły konsultant obiecał też sprawdzić coś w systemie niedostępnym w czasie weekendu i oddzwonić niezależnie do tego, jaki będzie wynik sprawdzenia. Wbrew zapowiedziom nie zadzwonił - dodaje czytelnik.

Prawdopodobieństwo, że karta nie zadziała, wprowadzało nerwową atmosferę na urlopie. Czytelnik planował użycie karty do depozytu w wypożyczalni samochodów. Brak samochodu rujnowałby dalszą część wakacji. Niestety, i w tym wypadku transakcja została odrzucona. Po kolejnym telefonie na infolinię konsultantka powiedziała, że faktycznie widzi w systemie żądanie transakcji, która przed chwilą była odrzucona. - Nie umiała jednak nic na to poradzić - opowiada pan Michał. - Doszedłem do wniosku, że interwencje telefoniczne do niczego nie prowadzą. Narażam się tylko na koszty. Po powrocie okazało się, że bezowocne rozmowy z bankiem kosztowały mnie około 600 zł. Postanowiłem złożyć reklamację po powrocie, dotarła do banku w połowie września - mówi.

Odpowiedź czytelnik otrzymał w połowie grudnia. Dowiedział się z niej, że "we wskazanym okresie występowały problemy poprzez odrzucanie transakcji". - A co z konsultantami, którzy obiecywali dalsze sprawdzenie i kontakt, ale nie zadzwonili? "Zostali pouczeni" - relacjonuje czytelnik.

- Mam kłopot z odpowiedzią banku, ponieważ nie godzę się na bylejakość. Oczywiście najważniejsze jest zdawkowe potraktowanie sedna sprawy: absurdalnych powodów odrzucenia transakcji, które są widoczne w systemie internetowym banku - podejrzenie oszustwa, nieudana weryfikacja CVV [kod na odwrocie karty kredytowej] oraz najbardziej dla mnie zagadkowe "karta zastrzeżona". Poziom obsługi konsultantów to osobny temat - opowiada pan Michał.

Poprosiliśmy bank o dokładniejsze przyjrzenie się sprawie. Niestety, do tej pory nie otrzymaliśmy szczegółowych odpowiedzi.

Bank odpowiedział za to czytelnikowi i w reakcji na naszą "reklamację" podjął decyzję o zwrocie reklamowanej kwoty w wysokości 600 zł.

Chcesz porozmawiać z autorem, poinformować go o czymś? Napisz: ekipasamcika@wyborcza.biz



Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek, w nowym magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra ". W tym numerze:

 Finansowe relikty PRL. Ile są dziś warte?

 Dlaczego darmowa pizza kosztuje jeden grosz?

 Korzystasz z money-backu? Fiskus będzie chciał od ciebie podatku

Lista dłużników na klatce schodowej? GIODO: To bezprawne działanie

Jaka najlepsza karta kredytowa dla podróżnika? A dla zakupoholika?

Jak zamienić na większe mieszkanie z kredytem frankowym?




Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.