Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Limit. Ile bank ci przyzna? To zależy od twojej zdolności kredytowej - może to być kilkaset złotych albo nawet kilka milionów (owszem, są takie przypadki, choć nie dotyczą kart dla zwykłych śmiertelników, lecz bardzo prestiżowych, które bank przyznaje "na zaproszenie").

Okres bezodsetkowy. Każda karta ma cykl rozliczeniowy, który trwa zwykle 30 dni. Cykl może się zacząć na początku miesiąca, ale zwykle sam możesz ustawić tę datę. Gdy się kończy, bank podlicza transakcje, jakich dokonałeś kartą w okresie rozliczeniowym, ale na spłatę kredytu masz jeszcze blisko trzy tygodnie. Ile dokładnie? To zależy, jak długi jest okres bezodsetkowy na karcie. To czas od pierwszego dnia cyklu do dnia spłaty. Ów okres bezodsetkowy wynosi zwykle 50-55 dni, a na niektórych kartach przekracza 60 dni.

Spłata. Datę spłaty bank poda ci na papierowym lub elektronicznym wyciągu z karty. Zobaczysz na nim całkowitą oraz minimalną kwotę spłaty. O co chodzi?

W dniu spłaty nie musisz zwracać całego zadłużenia, ale jedynie tzw. kwotę minimalną, z reguły 5-10 proc. wykorzystanego limitu kredytowego. Jeśli nie spłacisz tego minimum, bank naliczy karę, nawet 30-50 zł. Spłacając cały dług, zyskujesz podwójnie: uzupełniasz limit kredytowy na karcie oraz nie płacisz odsetek. Darmowy kredyt banki przyznają bowiem warunkowo: spłacisz cały kredyt - nie płacisz odsetek, nie spłacisz - odsetki policzone zostaną wstecz od dnia zrobienia zakupów.

Wypłata z bankomatu. Okres bezodsetkowy obejmuje tylko transakcje bezgotówkowe, a więc kiedy płaciłeś kartą w sklepie lub internecie. Kartą kredytową możesz wypłacić też gotówkę z bankomatu, ale od tej transakcji bank od razu zacznie naliczać odsetki.

Jaką kartę więc wybrać? To zależy, do czego będzie ci potrzebna.

"Na wszelki wypadek"

Płacisz kartą od czasu do czasu. Spłacasz cały dług w terminie. Zadłużysz się, jeśli pojawi się nieplanowany większy zakup.

Szukaj karty z niską opłatą za wydanie i użytkowanie oraz z prostymi zasadami anulowania tej opłaty. Karcie powinien towarzyszyć program rabatowy. Sprawdź jednak, w jakich punktach otrzymasz zniżki. Jeśli na co dzień nie robisz zakupów w sklepach objętych programem, to po co ci taka karta?

Dobry plastik powinien mieć też program money back, czyli zwrot części wydatków poniesionych kartą. Bank może zwracać np. 1-2 proc. wydatków albo kartę możesz zarejestrować w jednym z programów lojalnościowych (np. program MasterCard Rewards czy Payback). Płacąc kartą, zbierasz punkty, które potem wymieniasz na nagrody.

Dla żyjących na debecie

Kartą łatasz dziury w domowym budżecie. Zwykle spłacasz tylko kwotę minimalną, choć i o tym czasem zapominasz.

Karta kredytowa nie jest dla ciebie, bo dostęp do łatwego kredytu będzie prowokować do wydawania pieniędzy i życia na kredyt. Jeśli jednak nie potrafisz zrezygnować z karty, szukaj plastiku z jak najniższym oprocentowaniem, niską karą za brak spłaty kwoty minimalnej oraz jak najdłuższym okresem bezodsetkowym. Karta powinna mieć opcję spłaty zadłużenia w miesięcznych ratach - to zdyscyplinuje do spłaty długu.

Wybierz też taką z programem money back, bogatym programem rabatowym, a najlepiej tzw. kartę co-brandową, czyli wydawaną we współpracy z siecią sklepów, np. hipermarketów, ale pod warunkiem, że w niej kupujesz. Dzięki temu mniej wydasz na zakupy.

Ważne, byś mógł ustawić datę spłaty na dzień już po wpłynięciu pensji.

Dla podróżników

Z reguły spłacasz kredyt w terminie, karty potrzebujesz do kupowania biletów lotniczych, rezerwacji hoteli, wypożyczania samochodów oraz płacenia za granicą.

Płacąc kartą za granicą, nie wiesz, jaką kwotą zostanie obciążone twoje konto w złotych. Bank przewalutuje bowiem transakcję w euro czy dolarach po swoim kursie. Możesz też spotkać się z prowizją za przewalutowanie. Szukaj więc karty w banku, który ma niski spread - a więc różnicę między kursem kupna i sprzedaży waluty - i nie ma dodatkowych prowizji.

Wypłacając gotówkę z bankomatu, stracisz okres bezodsetkowy, ale w podroży możesz być do tego zmuszony. Cenne będą dołączone do karty ubezpieczenia: od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW), podróżne, czyli np. od zgubienia bagażu. Karta powinna też oferować assistance, czyli pomoc w podróży - pod numerem specjalnej infolinii znajdziesz wsparcie, np. przy rezerwacji biletów.

Karta na zakupy

Dużo kupujesz. Zdarza ci się nie spłacać całego zadłużenia w terminie. Gonisz za okazjami.

Dobra karta dla zakupoholika musi mieć bogaty program rabatowy. Niektóre banki idą na ilość, dając zniżki w licznych punktach z różnych branż, ale ich wysokość raczej nie powala na kolana (zwykle do 5 proc.). Inne inwestują w jakość, a więc współpracują z mniejszą liczbą sklepów, za to mogą zaoferować atrakcyjniejsze rabaty. Jeszcze inne mają specjalne karty np. dla kobiet, które oprócz specyficznego wyglądu kuszą specjalnie dobranym programem rabatowym (zniżki np. w sklepach odzieżowych). Skoro dużo wydajesz, zadbaj o to, by część pieniędzy - w gotówce lub w postaci punktów wymienianych na nagrody - wróciła do ciebie, a więc wybierz kartę z programem money back.



Chcesz porozmawiać z autorem, poinformować go o czymś? Napisz: ekipasamcika@wyborcza.biz



Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek, w nowym magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra ". W tym numerze:

 Finansowe relikty PRL. Ile są dziś warte?

 Dlaczego darmowa pizza kosztuje jeden grosz?

 Korzystasz z money-backu? Fiskus będzie chciał od ciebie podatku

Lista dłużników na klatce schodowej? GIODO: To bezprawne działanie

Jak zamienić na większe mieszkanie z kredytem frankowym?

Jak karta kredytowa może popsuć wakacje na drugiej półkuli?




Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.