Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Wilki czy owieczki?

Przed tygodniem w rubryce "Subiektywnie o finansach" opublikowałem tekst przepowiadający schyłek klasycznych doradców finansowych, którzy okazali się - jak napisałem - "wilkami w owczej skórze". Po publikacji tego artykułu otrzymałem list jednego z rozgoryczonych doradców finansowych, który poprosił mnie o możliwość opublikowania swojego ad vocem.

"Przeczytałem tekst ? Doradcy finansowi wyginą ?zamieszczony w ? Pieniądzach Ekstra ?, w którym pan Maciej Samcik pozwolił sobie na stwierdzenie, że doradcy finansowi ? mieli nam pomagać wybrać najlepsze rozwiązanie, a okazali się wilkami w owczej skórze ?.

Panie Macieju, nie znamy się i nie może Pan wiedzieć, jak działam ja i współpracujący ze mną koledzy. Zapewniam, że Pana twierdzenia są w odniesieniu do nas nieprawdziwe. Cenię swój zawód, dobre relacje z moimi klientami i po ludzku cieszę się, gdy otrzymują lepsze warunki poszukiwanego produktu finansowego. Zdarza mi się naprawiać błędy lub nieuczciwe działania osób z branży.

Uczciwe podejście do zagadnień usług finansowych jest możliwe, a kontakt z zadowolonym klientem przynosi mi satysfakcję. Jeśli nawet mamy oceniać takie podejście jako model biznesowy, to zapewniam, że działa bardzo dobrze i najzwyczajniej się opłaca. Wszystkim stronom.

Jacek Plewa, Finaxis

Norweska pożyczka

W Polsce szalenie modne są drogie pożyczki gotówkowe oraz usługi firm pożyczkowych, jak wiadomo - niezbyt korzystne finansowo. Chciałbym więc opisać produkt bankowy, z którego korzystam w Norwegii. Uważam, że należy takie rozwiązanie finansowe promować również w Polsce. To kredyt hipoteczny na mieszkanie w norweskim banku DnB, który jednak już od wielu lat nie jest "czystą hipoteką", ale stał się formą taniej linii kredytowej z zabezpieczeniem w postaci hipoteki. Jeśli wartość mieszkania wynosi 2 mln koron, zaś wartość kredytu do spłacenia - 400 tys., bank pozwala w każdej chwili dobrać pieniądze do wysokości 60 proc. wartości mieszkania minus kredyt pozostały do spłaty. A więc obecnie bank mógłby mi udostępnić 800 tys. koron.

Gdy potrzebuję chwilówki, to mogę - bez konieczności składania jakichś dodatkowych dokumentów - przelać środki z konta kredytu na konto bieżące. Zadłużenie hipoteczne wzrasta o tę pobraną sumę, a bank zmienia mi wysokość raty. To działa w obie strony - mogę dokonywać dodatkowych wpłat na konto kredytu, aby zmniejszyć wartość zadłużenia, co bank odnotowuje i zmniejsza mi wartość miesięcznych spłat.

Wszystkie te operacje nie mają wpływu ani na umówiony z bankiem okres spłaty kredytu, ani na jego oprocentowanie.

To dobra oferta dla seniorów, którzy mogą na bardzo cywilizowanych, uczciwych warunkach zadłużać swoje mieszkania, a spadkobiercy mają do wyboru - albo przejąć mieszkanie z długiem, albo je sprzedać i rozwiązać umowę z bankiem.

Andrzej Dankiewicz

Chcesz porozmawiać z autorem, poinformować go o czymś? Napisz: ekipasamcika@wyborcza.biz



Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek, w nowym magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra ". W tym numerze:
Zamawianie jedzenia on-line. Polacy coraz częściej z niego korzystają
Sądzony za sprawdzenie żarówki. Jak markety traktują klientów
Prowizje kredytowe pod lupą UOKiK?
Czy ubezpieczyciel ochroni przed skutkami zalaniem mieszkania?
Polisa rentowa zamiast polisy od Aegona. Czy zamiana się opłaca?
Ile powinny kosztować nasze dane i czy warto je sprzedawać?


Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.