Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Bankowcy w ostatnim czasie wyłażą ze skóry, by zwiększyć naszą skłonność do oszczędzania. Okoliczności im nie sprzyjają, bo mamy niskie stopy procentowe, a także w miarę bezpieczne fundusze obligacji, do których Polacy najczęściej przenosili pieniądze - jako alternatywy dla bankowych lokat, które przestały ostatnio zarabiać. Skoro kuszenie procentami odpada, to trzeba zaoferować klientom przynajmniej przyjazny produkt.

Do tej gry wszedł kilka dni temu kolejny bank - Raiffeisen - który zaoferował konto oszczędnościowe z zachętami do systematycznego oszczędzania. Rzecz się nazywa Wymarzony Cel i ma być ciągiem dalszym strategii zachęcania klientów do gromadzenia oszczędności. Pierwszym krokiem było wprowadzenie na rynek Wymarzonego Konta, które ma tę przyjemną cechę, że jest oprocentowane, a oprocentowanie rośnie wraz z osadem przyniesionym przez klienta (czyli odwrotnie niż u konkurencji).

Bonus dla oszczędzających

Konto oszczędnościowe to produkt o konstrukcji prostej jak budowa cepa, więc trudno zaszyć tu jakieś fajerwerki. Raiffeisenowa oszczędnościówka nie zawiera więc technologii kosmicznych, ale proponuje uczciwe podejście do klienta - oprocentowanie na poziomie stawki referencyjnej NBP (obecnie 1,5 proc.) i bonusowa podwyżka za systematyczne dokładanie pieniędzy do salda. Jakiekolwiek zwiększenie kwoty na koncie jest nagradzane podwyżką oprocentowania całego salda o 0,5 proc. w danym miesiącu.

W Raiffeisenie zrezygnowali z promocji, którymi kusi np. ING czy Bank Millennium, a więc "przynieś nowe środki, a przez kilka miesięcy będą znacznie wyżej oprocentowane". W przypadku ING standardowe oprocentowanie konta oszczędnościowego wynosi 1 proc., ale przez pierwsze cztery miesiące obowiązuje promocyjna stawka 2,5 proc. W Raiffeisenie nie różnicują pierwszych i późniejszych miesięcy - płacą zawsze tyle samo. Przyjemne jest to, że będzie można założyć więcej niż jedno konto i je spersonalizować - czyli nadać mu nazwę, określić potrzebną kwotę i zamówić bezpłatny serwis SMS, który będzie informował co jakiś czas o zaawansowaniu w realizacji celu. No i tak jak w innych tego typu kontach jedna wypłata w miesiącu jest gratis (nie płaci się prowizji). Oczywiście nie jest to jedyna taka oferta. Nie tak dawno opisywałem w blogu "Subiektywnie o finansach" działające na podobnej zasadzie konto Zośka w Idea Banku.

Chcesz porozmawiać z autorem, poinformować go o czymś? Napisz: ekipasamcika@wyborcza.biz



Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek, w nowym magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra". W tym numerze:

Walka banku z klientem. Stawką bóg, honor, ojczyzna i... 5 zł

Pułapka, czyli garnki zabezpieczone wekslem

Z bankiem tankuj taniej

Nie masz zaległych długów? I tak możesz spotkać komornika

Masz szczęście? Bank pozwoli tobie zarobić!

Paczuszka z niespodzianką

Ubezpieczyciel pomoże w razie potrzeby? To nie takie oczywiste [Listy czytelników]




Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.