Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Cztery lata temu Polbank (wówczas jeszcze jako samodzielny bank, dziś jest już częścią Raiffeisen Polbanku) wprowadził w regulaminie kredytowania przedsiębiorców (w tym osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, mających konta firmowe) kontrowersyjną zmianę. Dotyczyła ona prowizji za "brak wymaganych obrotów na rachunku bankowym". Klienci, którzy razem z kontem wzięli w Polbanku kredyt odnawialny, a nie używali tego konta, mieli płacić prowizję wynoszącą 0,5 proc. od kwoty średniego wykorzystania limitu kredytu odnawialnego.

Prowizja była naliczana raz na kwartał. O zmianach klienci banku informowani byli SMS-owo, listownie, w wyciągach kredytu oraz w harmonogramie spłat.

Niektórzy klienci mimo wszystko byli niemile zaskoczeni, gdy obciążono ich prowizją, bo nie dotarła do nich wiadomość o poprawkach w regulaminie. Innych oburzyło nakładanie w takiej formie obowiązków, których umowa kredytowa nie przewidywała.

8,5 tys. zł prowizji?

Ofiarą regulaminowej nowości stał się pan Albert, któremu za trzy kwartały pobrano prowizję w wysokości 8411 zł. Nasz czytelnik postanowił walczyć o odzyskanie pieniędzy na drodze sądowej. A nie była to walka łatwa, bo sąd pierwszej instancji uznał, że skoro pan Albert wiedział o narzuconych opłatach i nie złożył oświadczenia o braku akceptacji zmienionego regulaminu, to bank miał prawo prowizję pobierać.

Poglądu tego nie podzielił sąd drugiej instancji, ustalając, że inkasowana opłata odpowiadała charakterem nie prowizji, ale karze umownej. Co to oznacza? Kara umowna może zostać wprowadzona tylko w wyniku umowy, nie zaś zmiany regulaminu. Co więcej, kara umowna dotyczy nienależytego wykonania lub niewykonania zobowiązań niepieniężnych, a konieczność używania konta jest zobowiązaniem pieniężnym.

Klient nic nie zrobił- nie może być ukarany

Jednak najciekawszy z punktu widzenia przeciętnego klienta detalicznego jest ostatni punkt uzasadnienia sądu. Przypomina on, że art. 110 Prawa bankowego stanowi, iż bank może pobierać przewidziane w umowie prowizje i opłaty z tytułu różnych czynności bankowych i innych (jak np. przygotowanie informacji, umów itp.). Sąd doszedł do wniosku, że z przepisu jednoznacznie wynika, iż bank może pobierać opłaty za wykonanie jakiejś pracy (i to opłaty adekwatne do potrzebnych nakładów). Nie może natomiast pobierać opłat za to, że klient czegoś nie zrobi. Zwłaszcza że z tytułu tego, czego klient nie zrobił, bank nie poniósł żadnych kosztów.

Rewolucyjne orzeczenie

I to jest dość ciekawa interpretacja Prawa bankowego. Banki ostatnimi czasy często wrzucają w tabele opłat i prowizji jakieś obciążenia klientów wynikające z tego, że ci niewystarczająco często używają karty, nie zasilają rachunku określonymi wpływami albo nie są wystarczająco aktywni w jakichś innych wymiarach współpracy z bankami.

Oczywiście nie oznacza to jeszcze, że każda opłata pobierana za brak aktywności klienta z definicji powinna być uznana za nielegalną. Wszystko zależy od tego, w jaki sposób bank konstruuje swoją taryfę opłat. Jeśli jakaś prowizja jest przewidziana w taryfie, ale klient, spełniając pewne warunki, może jej uniknąć, to sprawa wydaje się czysta. Jednak gdybyśmy mieli sytuację, że w tabeli opłat mamy zerową prowizję i informację, że jeśli klient nie wykona obrotów kartą lub obrotów na koncie, to może zapłacić ileś tam złotych - to musi byłoby się zastanawiać, czy do takiej sytuacji nie stosowałaby się wspomniana wyżej interpretacja sądu.

Analiza ta doprowadziła sąd okręgowy do wniosku, że wprowadzenie kary umownej w regulaminie było niedopuszczalne i sprzeczne z prawem, a świadczenie dla banku - nienależne.

- Mój prawnik ocenił orzeczenie sądu jako rewolucyjne. Okazuje się, że bank nie może zarabiać, na czym chce - komentuje pan Albert.

To orzeczenie sądu to rewolucja dla wielu klientów. Banki nie mogą pobierać opłat za coś, czego klient nie zrobił.

Chcesz porozmawiać z autorem, poinformować go o czymś? Napisz: ekipasamcika@wyborcza.biz



.




Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek, w magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra". W tym numerze:



Zaplanuj swoją zamożność

Zimowe czy całoroczne - jakie opony wybrać

Dłużnik mimo woli. Jak radzić sobie z komornikiem?

Co kupujemy i na jakie promocje możemy liczyć?

Auto zastępcze (na trochę) się należy




Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.