Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Raz na jakiś czas przyglądam się raportom Narodowego Banku Polskiego porównującym ceny podstawowych usług bankowych. Patrzę na nie z pewnym przymrużeniem oka, bo wiadomo, że nie samą ceną bank stoi. Jasne, że lepiej zapłacić za konto i kartę mniej niż więcej, ale osobiście wolę bank, w którym obsługa jest na wyższym poziomie, a dostęp do usług przyjazny (nawet jeśli nie całkiem darmowy), niż bank wystrugany z nieheblowanego drewna, ale za to darmowy.

Niemniej jednak zawsze staram się, żeby ponoszony przeze mnie koszt usług bankowych był poniżej średniej. Wam zalecam to samo, bo nie godzi się płacić dużo za to samo, za co inni płacą mniej. Ile ta średnia wynosi? W przypadku standardowego rachunku bankowego (a więc nie konta studenckiego i nie VIP-owskiego, ale takiego najzwyklejszego, proponowanego przeciętnemu klientowi) średnia prowizja miesięczna wynosiła w pierwszym półroczu 2015 r. niecałe 3,6 zł.

Prawie 50 zł za samo konto

A więc w skali roku za prowadzenie konta bankowego przeciętny klient płaci 43,2 zł. Dwa lata wcześniej przeciętny ROR kosztował 4,4 zł miesięcznie, co oznacza, że konkurencja w branży bankowej na szczęście nie słabnie - przynajmniej jeśli chodzi o tę najbardziej podstawową z podstawowych usług, jaką jest prowadzenie konta bankowego.

A inne usługi? Średni koszt przelewu zleconego w oddziale (usługa, z której rzadko korzystają klienci mający dostęp do banku przez telefon i internet, ale gdy ostatnio wszedłem do oddziału PKO BP na tzw. prowincji, to zobaczyłem kolejkę ludzi z poleceniami przelewów w rękach...) to aż 6,95 zł, o 30 gr więcej niż dwa lata temu. Podobnie z przelewami zlecanymi przez telefon - dziś taki przelew przeciętnie kosztuje 2,45 zł (dwa lata temu - też było o 30 gr taniej). Za przelew internetowy - tak, tak, ta podstawowa usługa też w niektórych bankach jest płatna! - średnio płacimy 9 gr.

Z kolei średnio 20 gr kosztuje w bankach przelew "automatyczny", czyli zlecenie stałe lub polecenie zapłaty (w tym drugim przypadku bank dogaduje się z firmami, które przesyłają ci faktury, i sam dba o to, by były płacone w terminie). Osobiście nie lubię tych "automatów", bo cenię sobie kontrolę nad saldem konta bankowego, ale jeśli ktoś nie lubi tracić czasu na tak pospolite czynności jak płacenie comiesięcznych rachunków, to zlecenia stałe i polecenia zapłaty mu się przydadzą.

Banki "liczą" sobie za karty

Jeśli chodzi o opłaty związane z kartami debetowymi dołączonymi do konta, to ostatnio nie jest dobrze. Przeciętnie taka karta kosztuje co miesiąc 3,71 zł i bardzo mocno podrożała. To właśnie na kosztach obsługi kart bankowcy odbijają sobie to, że rosną koszty ich działalności (np. wyższa składka na Bankowy Fundusz Gwarancyjny, mniejszy zarobek na prowizjach interchange). Do tego dochodzą prowizje za wypłatę pieniędzy w bankomatach nienależących do sieci "zaprzyjaźnionych" urządzeń (od 3 do 8 zł za każdą transakcję).

Tylko w ostatnim półroczu w aż pięciu bankach (z 18 monitorowanych) wzrosły opłaty za używanie karty debetowej, a w czterech bankach zaostrzono warunki, dzięki którym można nie płacić za kartę. Najdroższą chyba usługą - z tych w miarę popularnych - jest wpłata gotówki na obcy rachunek bankowy (nie swój, bo zasilenie swojego musi być - zgodnie z prawem - darmowe). Średnio taka usługa w bankach kosztuje 15,5 zł. Na poczcie i u pośredników jest duuużo taniej.

Reasumując: jeśli płacisz za konto mniej niż 3,6 zł miesięcznie, za przelew internetowy mniej niż 9 gr oraz za kartę debetową mniej niż 3,7 zł miesięcznie, to twój bank kosztuje mniej niż średnia rynkowa (zakładam, że nie wypłacasz kasy z obcych bankomatów). Oznacza to, że miesięczny koszt obsługi standardowego konta bankowego z kartą (bez kredytu, debetu ani korzystania z oddziałów i obcych bankomatów) wynosi mniej więcej 7,3 zł (o ile nie jesteś uczniem, studentem, VIP-em ani seniorem, bo dla tych grup banki z reguły mają specjalne oferty). A więc pakiet podstawowych usług bankowych w skali roku wart jest 87,6 zł. Dorzucając do tego np. po sześć przelewów internetowych miesięcznie po 9 gr każdy, otrzymamy 94,1 zł. Jeśli płacisz więcej - to czas się nad sobą zastanowić.

Chcesz porozmawiać z autorem, poinformować go o czymś? Napisz: ekipasamcika@wyborcza.biz



Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek, w nowym magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra". W tym numerze:

Gdy cały świat stoi otworem. Jak inwestować w fundusze?

Mały, ale tańszy. Co oferują wirtualni operatorzy?

Złapani w pułapkę promocji. Idą do sądu

Jak zarobić na samochodzie?

Pompowanie długu komornika




Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.