Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Ostatnio magia zakupów grupowych przygasła, więc w bankach tego typu ofert też jest mniej. Zostały tylko programy rekomendacyjne, które pozwalają zarabiać na polecaniu usług bankowych.

Ale to wcale nie oznacza, że skończył się potencjał wynikający z tego, iż duża część z nas jest na Facebooku i poleca znajomym lubiane przez siebie usługi. Mechanizm "głosowania pieniędzmi znajomych" chce wykorzystać startujący w grudniu finansowy portal społecznościowy Ybanking, który zamierza oferować swoim zarejestrowanym członkom... premie w postaci obniżki oprocentowania kredytu bądź podwyżki oprocentowania lokaty. Rabat będzie tym większy, im więcej produktów bankowych (we wskazanym przez serwis banku, rzecz jasna) posiadasz i im więcej swoich znajomych namówisz do posiadania produktu przeciwstawnego.

Zachęć znajomych, dostaniesz premię

Ybanking ma być wyłącznie pośrednikiem rozliczającym klientom premie w zależności od tego, czy sami zgodzą się wziąć proponowany produkt finansowy, czy też oprócz tego zachęcą do uczestnictwa w tej "zabawie" znajomych. Oczywiście bardziej opłacalna będzie opcja z przyprowadzeniem znajomych, ale solo też będzie można coś tam uciułać. Jeśli zarejestruję się w serwisie i zaciągnę wskazany kredyt, to dostanę 0,5 pkt proc. rabatu w oprocentowaniu, jeśli zaś wezmę wskazaną lokatę - serwis dorzuci mi 0,1 pkt proc. do odsetek.

W przypadku zbudowania sieci znajomych, którzy też chcieliby skorzystać z oferty danego banku, korzystając z mojej rekomendacji, skala potencjalnych korzyści rośnie. Jeśli mam w polecanym przez Ybanking banku kredyt, a namówię znajomego, by założył lokatę o przynajmniej tej samej wartości, to mój kredyt potanieje o 2 pkt proc. Jeśli znajomy założy depozyt, ale o połowę mniejszy - mój opust w oprocentowaniu też będzie mniejszy (wyniesie np. 1 pkt proc.). Ale mogę zebrać np. trzech znajomych, z których każdy zdeponuje we wskazanym banku trochę pieniędzy, i oni wspólnie "zarobią" dla mnie te 2 pkt proc. opustu.

A jak to ma wyglądać od drugiej strony? Tak samo: zakładam depozyt w banku, z którym ma umowę Ybanking, po czym organizuję grupę chętnych, którzy chcieliby w tym samym banku zaciągnąć jakiś kredyt. I tym sposobem - jeśli ci znajomi "pokryją" swoimi kredytami cały mój depozyt, dostanę 2-2,5 pkt proc. oprocentowania ekstra. Oczywiście premie zgarniają obie strony. Jeśli ja mam kredyt i zorganizuję deponentów, to zarabiam zarówno ja (mój kredyt jest pokryty depozytem), jak i znajomy (bo jego depozyt jest pokryty moim kredytem).

Czy to będzie opłacalne?

Całość wygląda dość obiecująco od strony biznesowej - w Polsce jest wystarczająco dużo osób mających ogromne parcie na zgarnianie nagród, premii i bonusów, by nie trzeba było się obawiać, że ludzie będą się wstydzić polecania sobie produktów konkretnych banków po to, żeby dzięki wspólnej "sile pieniędzy" zarobić trochę kasy.

Jakie są ryzyka? Najpoważniejszym jest oczywiście kwestia rzeczywistej opłacalności ofert. Są na rynku banki tańsze i droższe. Tak się składa, że te tańsze koncentrują się na obsłudze własnych klientów i oferują im czasem naprawdę porządne warunki. Te droższe agresywnie pozyskują klientów od konkurencji, ale koszty tego "abordażu" wpisują sobie w ceny produktów. Jest więc dość prawdopodobne, że na platformie Ybanking pojawią się oferty dość drogie i nawet po uwzględnieniu rabatu "społecznościowego" bez trudu będzie można znaleźć na rynku bardziej opłacalne produkty.

Drugie ryzyko jest takie, że banki, "ograbiane" z części marży odsetkowej, będą sobie odbijały niższy zarobek wysokimi prowizjami kredytowymi. Ybanking sprytnie omija temat prowizji - klient zyskuje rabat w wysokości 2 pkt proc. na oprocentowaniu, ale ile bank weźmie od niego prowizji - to już jest inna sprawa.

Chcesz porozmawiać z autorem, poinformować go o czymś? Napisz: ekipasamcika@wyborcza.biz

.




Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek, w nowym magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra". W tym numerze:

Samcik radzi: jak oszczędzać szybciej

Jak pozbyć się niechcianej polisy

Uczciwa polisa inwestycyjna

Jak zrezygnować z polisy inwestycyjnej

Polacy łupią ubezpieczycieli

Jak nie płacić za konto ale dostawać kasę za płacenie

W sklepie kasa tańsza niż w bankomacie?




Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.