Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Przed polisami inwestycyjnymi "Wyborcza" ostrzega od lat. Sprzedawcy polis w bankach i towarzystwach ubezpieczeniowych często nie informowali swoich klientów o wysokich prowizjach, ryzyku inwestycji i sprzedawali polisy jako alternatywę dla bezpiecznej lokaty. Klienci, podpisując umowę, często nie byli świadomi, że nie mogą się wycofać z inwestycji przed upływem kilkunastu lat bez poniesienia wysokich kosztów (w skrajnym przypadku - utraty wszystkich zainwestowanych pieniędzy).

Firmy ubezpieczeniowe nieczęsto pozwalają klientom zawiedzionym wynikami inwestycji wycofać się z interesu. Co prawda Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) w kilku przypadkach orzekł, że ograniczanie klientom możliwości wyjścia z inwestycji jest niezgodne z prawem, ale według firm ubezpieczeniowych to jeszcze nic nie znaczy, bo kontrola wzorca umownego - a taką właśnie przeprowadza SOKiK - i kontrola konkretnej umowy to dwie różne sprawy. Niektórzy klienci wygrywają z ubezpieczycielami w sądach, ale większość płacze i płaci.

Ostatnio do gry wkroczył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który zagroził ubezpieczycielom wysokimi karami. Aby jednak szybciej uwolnić posiadaczy polis, postanowił negocjować z towarzystwami, żeby te same poszły na rękę swoim klientom. Czy jesteś w tej grupie szczęśliwców? A może jednak musisz jeszcze cierpliwie poczekać? Sprawdź, jak wyplątać się z niechcianej inwestycji w zależności od tego, gdzie ją kupiłeś.

1 | Sprawdź ubezpieczyciela i wycofaj się bez kosztów

Klienci niektórych ubezpieczycieli mogą prawie bez kosztów zrezygnować z polis inwestycyjnych. To dlatego, że UOKiK wynegocjował z 9 towarzystwami ubezpieczeniowymi ugodę, w ramach której umożliwiają one bezkosztowe wypowiedzenie umów. Ze skuteczności Urzędu mogą się więc cieszyć klienci Avivy, Allianz, Nationale-Nederlanden (dawniej ING), MetLife, PZU Życie, PKO Życie (dawniej Nordea), Pramerica, Axa i towarzystwa Europa.

Na jakich warunkach można wycofać się z niechcianej inwestycji?

*Posiadacze polis "Kapitalna Przyszłość" w Avivie mogą rozwiązać umowę, płacąc dużo niższą karę za przedterminową rezygnację. Zgodnie z obietnicą ubezpieczalni jej wysokość nie przekroczy 15 proc. środków na rachunku, jednak nie więcej niż 1,5 tys. zł.

*Allianz zobowiązał się do obniżenia kosztu wykupu do 25 proc., nie więcej niż 5 tys. zł dla umów opłacanych składką regularną i 4 proc. dla umów opłacanych składką jednorazową.

*Nationale-Nederlanden od przyszłego roku nie będzie stosowało żadnych kar za przedterminowe wycofanie się z polisy. A dla obecnych klientów opłaty te nie będą wyższe niż 15 proc. wartości rachunku w przypadku składek regularnych i 1 tys. w przypadku składki jednorazowej.

*W MetLife opłata likwidacyjna będzie teraz wynosiła 25 proc. składki pierwszorocznej w przypadku umów ze składką regularną albo 7,5 proc. w przypadku umów ze składką jednorazową. W obu przypadkach maksymalna kwota pobieranej opłaty nie przekroczy 5 tys. zł.

*PKO Życie obniży opłaty w przypadku ubezpieczeń ze składką regularną średnio o 75 proc. Nie będą one wyższe niż 25 proc. wartości wpłaconych składek oraz 4 proc. dla umów opłacanych składką jednorazową.

*PZU obniża koszt wykupu polisy w obowiązujących umowach do maksymalnie 4 proc. sumy na rachunku konsumenta, ale nie więcej niż 7,5 tys. zł. W przyszłych umowach takich opłat w ogóle nie będzie.

*Axa zobowiązała się obniżyć opłaty dotyczące w sumie 39 różnych produktów. Są wśród nich zarówno polisy indywidualne, jak i grupowe, sprzedawane przez jej agentów, jak i w bankach, m.in. w mBanku, Idea Banku czy BNP Paribas. Koszty wycofania się z nietrafionych inwestycji wyniosą teraz maksymalnie 25 proc. wpłaconych środków w przypadku inwestycji ze składką regularną i 7,5 proc. dla polis ze składką jednorazową.

*Podobnie na rękę swoim klientom poszło Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie Europa. W przypadku polis ze składką regularną opłata karna również nie wyniesie więcej niż 25 proc., a w przypadku inwestycji ze składką jednorazową będzie to maksymalnie 4 proc. Ubezpieczalnia zobowiązała się też do zmiany umów na podstawie 46 zakwestionowanych w postępowaniu wzorców umów.

*Pramerica już teraz zdecydowała całkowicie zrezygnować z pobierania opłat likwidacyjnych, również dla tych klientów, którzy kupili takie ubezpieczenie dużo wcześniej.

polisa inwestycyjna
Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć powiększenie

2 | Poczekaj na wyniki kolejnych negocjacji

Co z pozostałymi klientami? Wciąż trwają postępowania w sprawie ośmiu ubezpieczycieli, którzy sprzedawali te produkty: Aegon, Compensa, Generali, Open Life, Skandia, Ergo Hestia, Warta i Uniqa.

Wszystkie decyzje mają zapaść do końca listopada. Nie oznacza to jednak, że negocjacje z każdym z pozostałych ubezpieczalni zakończą się kompromisem. Jeśli UOKiK nie zaakceptuje propozycji towarzystw, klienci zostaną z niczym, a firma będzie musiała w przyszłości zapewne zapłacić karę za stosowanie zbyt wysokich opłat za wycofywanie się z umowy.

Z naszych informacji wynika, że nie wszystkie firmy chcą się zgodzić na zmianę warunków. Te, które sprzedawały najbardziej niekorzystne dla klientów produkty, nie chcą zdecydować się na proponowane przez UOKiK ustępstwa. Kilku ubezpieczycieli twierdzi, że obniży opłaty co najwyżej o połowę.

Nie ma co się więc spieszyć z decyzją o zrywaniu polisy, jeśli masz inwestycję w jednym z tych ośmiu towarzystw. Jeśli wpłacałeś składkę przez kilka lat, poczekaj z ostateczną decyzją jeszcze kilka tygodni. A nuż sprawa rozwiąże się sama.

3 | Jesteś seniorem? Zrezygnuj bez kary

Już od kilku lat - od kiedy "Wyborcza" interweniuje u ubezpieczycieli o zwrot niesłusznie pobranych opłat - reklamacje emerytów, którym wciśnięto długoterminowe plany systematycznego oszczędzania, bywają rozpatrywane niemal od ręki, a seniorzy dostają zwrot pieniędzy. Powód? Nawet jeśli pracownik banku podał klientowi wszystkie potrzebne informacje, to produkt regularnego oszczędzania na 15 lat nie jest odpowiedni dla 70-latka.

Jeśli więc należysz do tego grona, spróbuj wycofać pieniądze w porozumieniu z bankiem, unieważniając podpisaną umowę. Niestety, zdarzają się też przypadki odrzucanych reklamacji. Wówczas warto poszukać dobrego prawnika. Czasem efekt przynosi list z żądaniem zwrotu pieniędzy podpisany przez radcę prawnego.

Getin Noble Bank - niegdysiejszy lider w oferowaniu długoterminowych polis inwestycyjnych - w ogóle wycofał ze sprzedaży najbardziej "drapieżne" ze sprzedawanych planów oszczędnościowych opakowanych w ubezpieczenie. Wprowadzono limit - tylko jedna piąta pieniędzy, które klient ulokował w banku, może być przeznaczona na długoterminowe produkty inwestycyjne. Klient otrzymuje też od sprzedawcy załącznik, który w prosty, graficzny sposób ilustruje zasadę działania produktu, w tym pobieranych opłat. Poza tym bank wprowadził komentarze przy ogólnych warunkach ubezpieczenia. Wyznaczono także maksymalny wiek, powyżej którego klient nie może kupić polisy inwestycyjnej.

4 | Złóż reklamację i... czekaj

Banki i ubezpieczyciele zwracają pieniądze również klientowi, który udowodnił, że sprzedawca wprowadził go w błąd albo że nie miał możliwości zapoznać się z umową przed jej podpisaniem.

Nieoficjalnie wiemy, że instytucje finansowe próbują się dogadać z częścią klientów, którzy utopili pieniądze w polisach. Dotyczy to osób, w przypadku których istnieje podejrzenie, że pracownik banku lub pośrednik mógł nie dochować standardów przy sprzedaży produktu, np. wprowadził klienta w błąd lub nie dostarczył na czas umowy (by klient mógł rozwiązać ją bez opłat, zgodnie z prawem o ochronie konsumenta).

Zarówno banki, jak i ubezpieczalnie zdają sobie sprawę z tego, że afery z polisami inwestycyjnymi w tle są dla nich wizerunkowym ciosem, i chcą swoje błędy odkręcić.

5 | Jeśli nie tracisz - oszczędzaj

Nie znalazłeś swojego przypadku w żadnej grupie opisanej powyżej? Oceń chłodno swoją sytuację. Jeśli opłaty za zarządzanie twoimi oszczędnościami nie zjadają całości wypracowanych zysków, to być może nie trzeba uciekać z programu inwestowania? Może lepiej mieć niezbyt efektywny, ale jednak rosnący plan oszczędzania, niż nie mieć nic?

Polisy inwestycyjne to nie tylko koszty i prowizje. Dają one klientom pewne korzyści. Po pierwsze, pieniądze inwestowane poprzez polisy inwestycyjne mogą być przekazane po naszej śmierci dowolnej osobie wpisanej do umowy i nie wchodzą do masy spadkowej. Agenci przekonują też, że UFK mają tę zaletę, że zmuszają do systematycznego oszczędzania (czyli co miesiąc klient musi wpłacić określoną kwotę).

Od wypracowanych zysków podatek Belki będzie niższy, bo zapłacimy go tylko raz. W odróżnieniu od funduszy inwestycyjnych podatek zapłacimy tylko wtedy, kiedy zdecydujemy się wycofać pieniądze. Inwestując w funduszach inwestycyjnych (w ramach TFI), płacimy ten podatek zawsze, kiedy chcemy przenieść nasze oszczędności pomiędzy funduszami, np. z funduszu inwestującego w akcje do bezpieczniejszego inwestującego w obligacje. Nie jest to jednak reguła - niektóre fundusze dają klientom możliwość przenoszenia oszczędności pomiędzy funduszami bez ponoszenia kosztów podatku (tzw. fundusze parasolowe).

Chcesz porozmawiać z autorem, poinformować go o czymś? Napisz: ekipasamcika@wyborcza.biz

.




Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek, w nowym magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra". W tym numerze:

Samcik radzi: jak oszczędzać szybciej

Lepsza lokata z... Facebooka

Uczciwa polisa inwestycyjna

Jak zrezygnować z polisy inwestycyjnej

Polacy łupią ubezpieczycieli

Jak nie płacić za konto ale dostawać kasę za płacenie

W sklepie kasa tańsza niż w bankomacie?




Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.