Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Pierwsze narzędzie, które przychodzi do głowy, to porównywarka cen. - Niestety, nie uwzględnia czasowych promocji dla stałych klientów czy aukcji internetowych - mówi Anna Gidyńska, która prowadzi serwis dla kobiet Jestpieknie.pl oraz stronę na Facebooku "Podróbkowo wielkie".

- Jeśli kupuje się w ciemno, tylko według opisu, zawsze może się okazać, że perfumy źle się rozwijają na skórze, krem nie współpracuje z podkładem etc. W sieci najczęściej można trafić na podróbki Chanel i Diora. Jeśli chodzi o kremy, to znów pojawiła się przedświąteczna zmora, czyli podróbki Lanccme - mówi.

Po luksus idź do perfumerii

Tu na polskim rynku dużego wyboru nie ma: Sephora lub Douglas. Sklepy - poza sezonowymi promocjami - mają podobny poziom cen: rywalizują raczej o wyłączność marek i premiery nowości. Przed świętami od progu witają nas imponująco zapakowane zestawy perfum i kosmetyków. Po minucie zjawia się świetnie poinformowany konsultant, który pomaga wybrać najlepszą kombinację, tłumaczy skład kosmetyków, biega po testery, opowiada ciekawostki. Nie tylko więc naklejka z ceną pokazuje, że mam w ręce produkt luksusowy. A ceny do niskich nie należą: za zestaw Lanccme Visionnaire (krem plus trzy produkty miniatury) w każdej z dwóch perfumerii trzeba zapłacić 369 zł. Zestawy Estée Lauder to podobna półka cenowa.

Wybór takiego prezentu jest atrakcyjniejszą opcją, ponieważ sam krem kosztuje tyle, co cały zestaw.

Jeśli na prezent szukamy perfum, przeglądanie półek warto zacząć od sieci Super-Pharm. Co prawda nie ma tam nowości i zestawów, ale są za to bardzo konkurencyjne ceny: woda toaletowa Le Petite Robe Noire 30 ml w promocji z kartą za 169,99 zł (Sephora - 259 zł, Douglas - 269 zł).

Karta = nawet 100 zł mniej

Ceny można obniżyć dzięki karcie stałego klienta. Najbardziej przyjazna jest ta Super-Pharmu - za samo jej posiadanie, bez punktów, niektóre perfumy kupimy nawet o 100 zł taniej, np. wodę perfumowaną Armani Si za 299,99 zł (zamiast 378,99 zł). Mając kartę dłużej, można "dopłacić" punktami - np. woda DKNY Be Delicious z 50 pkt będzie kosztować 109,99 zł, a nie 129,99 zł.

Sephora i Douglas wysokość indywidualnego rabatu uzależniają od częstotliwości zakupów. - W Sephorze wydaję rocznie do 1 tys. zł, od kilku lat mam czarną kartę. Dostałam 20 proc. rabatu na perfumy i zestawy świąteczne - mówi Joanna, którą zagadnęłam przy kasie. To drugi stopień wtajemniczenia: zaczyna się od białej karty. Żeby zmieniła kolor, trzeba wydać 650 zł albo zrobić zakupy cztery razy.

W Douglasie z kolei można zasłużyć sobie na 40 zł jednorazowego rabatu, gdy na karcie uzbieramy 450 pkt, czyli wydamy 900 zł - ale dużo prościej zdobyć tam 10 proc. rabatu na ofertę sklepu internetowego. Bon jest dodawany nawet przy drobnych zakupach w sklepie stacjonarnym, można go też znaleźć w świątecznych katalogach reklamowych. Są również gratisy - przy zamówieniu internetowym powyżej 169 zł Douglas dodaje w prezencie żel pod prysznic. Dopiero od 199 zł wysyłka jest darmowa.

Przekupstwo sieci

Internet daje nieprzebrane możliwości. Wybieram jedne z bardziej popularnych drogerii: Iperfumy.pl i E-glamour.pl.

Ceny są niższe niż stacjonarnie, ale wybór węższy. Niektóre kosmetyki są wyprzedane lub nie ma ich wcale. Ceny zestawów też raczej nie szokują, za to różnicę widać wyraźnie w przypadku pojedynczych produktów. Krem Estée Lauder Revitalizing Supreme na Iperfumy.pl można kupić o 100-120 zł taniej. Na zakupie luksusowego kremu Guerlain w e-sklepach zaoszczędzić można nawet 300 zł!

Perfumerie internetowe wygrywają cenami nawet z siecią Super-Pharm. Wspomniane 30 ml wody Le Petite Robe Noire kosztuje w E-glamour.pl 129 zł. Często 100-mililitrowy flakonik perfum jest tańszy niż 30 ml w Sephorze czy Douglasie.

Rabaty za defekty i testery

Na Iperfumy.pl można też skorzystać z tzw. rabatów specjalnych na "produkty posiadające niewielkie mankamenty, np. naruszone opakowanie foliowe czy niewielkie wizualne ubytki, które nie mają wpływu na jakość", albo kosmetyki napoczęte. Taki rabat to kilka-kilkanaście złotych, choć zdarza się też kilkadziesiąt. W e-sklepach sporo taniej można kupić testery, a za kilka złotych - próbki kosmetyków.

Przed świętami czas dostawy wynosi od dwóch do siedmiu dni. Kurier to koszt 12-15 zł. Tańsze i szybsze są paczkomaty. Obie wspomniane perfumerie w okresie przedświątecznym mają też stoiska odbioru osobistego.

A może taniej z zagranicy?

Jedną z opcji jest ściągnięcie kosmetyków z zagranicy, np. przez Strawberrynet.com - globalną perfumerię internetową z siedzibą w Honkongu, wysyłającą kosmetyki do ponad 200 krajów świata. Strona jest w języku polskim i ma przelicznik na złotówki. Ale cenowo nie wypada korzystnie. Nasza bohaterka, woda toaletowa La Petite Robe Noire 30 ml, kosztuje tam 260 zł - drożej o niemal 100 zł niż w Supher-Pharmie, a tylko kilka złotych taniej niż w Sephorze czy Douglasie.

Strawberrynet reklamuje się "darmową dostawą do każdego miejsca na świecie", ale uwaga na haczyki. Przesyłka jest darmowa tylko w wersji standardowej i przy zamówieniu za minimum 120 zł - inaczej trzeba dopłacić 20 zł. Zamówienie samych zapachów jest obciążone dodatkową opłatą w wysokości 40 zł, ponieważ są uznawane za "towar niebezpieczny" - sklep tłumaczy się obowiązkiem przestrzegania zasad międzynarodowego transportu lotniczego, który znacznie zwiększa koszty wysyłki tego typu produktów. Ale gdy dodamy do zamówienia na perfumy jakikolwiek inny kosmetyk - jesteśmy z tej opłaty magicznie zwolnieni. I jeszcze jeden kruczek: podatek VAT i opłaty celne. Na stronie można doszukać się informacji, że istnieje możliwość wezwania do opłacenia jednego lub drugiego za przesyłkę - firma deklaruje zwrot tych kosztów, jednak podkreśla, że to wyłącznie jej dobra wola, a nie obowiązek. Żeby odebrać przesyłkę, trzeba opłacić ją z góry, a w ciągu sześciu miesięcy od zakupu wypełnić i wysłać formularz zwrotu pieniędzy do perfumerii. Podsumowując: oszczędność żadna.

Uwaga na luksusowe podróbki

Niestety, zakupy w internecie mają też spory minus. W okresie przedświątecznym strony sprzedające podróbki rosną jak grzyby po deszczu, trzeba być czujnym, zwłaszcza na serwisach aukcyjnych.

- Nie ma cudownych okazji - przestrzega Anna Gidyńska z facebookowej strony "Podróbkowo Wielkie". - Gdy ktoś oferuje 50 ml kremu pod oczy Lanccme za 29 zł, a w sklepie kosztuje on 200 zł, trzeba być bardzo naiwnym, żeby się nabrać. Po drugie, jeśli na stronie widzimy ofertę samych flakonów po 100 ml najpopularniejszych kosmetyków, moim zdaniem to nieco podejrzane: wiarygodne perfumerie internetowe mają zwykle też inne objętości. A gdy kupiliśmy kosmetyk, który znamy, po odebraniu paczki warto dokładnie się mu przyjrzeć - radzi.

Zbadaj świeżość kosmetyku

Po numerze serii kosmetyku można sprawdzić nawet jego świeżość - trzeba go wpisać w Świeżomierz na stronie Dolce.pl/dataprodukcji.

Przed zakupami w perfumerii internetowej opłaca się dociec, od ilu lat działa, od kiedy jest w sieci (nieuczciwa nie przetrwa długo), czy ma własne magazyny, czy na stronie są dane kontaktowe firmy, jaki jest koszt dostawy (niektóre kosmetyki są sprzedawane w niższych cenach, a przesyłka kosztuje krocie, bo są wysyłane z zagranicy).

A gdy się okaże, że przesyłka jest wadliwa - zgodnie z ustawą konsumencką mamy dwa tygodnie na to, żeby zwrócić kosmetyk. Pod warunkiem, że jest nieużywany: - Zdjęcie folii ochronnej z opakowania zawierającego flakonik z perfumami nie powoduje, że nie można odstąpić od umowy - tłumaczy Paweł Ratyński z biura prasowego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Za to w przypadku kremu względy higieniczne mogą już uzasadniać brak prawa odstąpienia. Ale gdyby chodziło tylko o zdjęcie folii z opakowania, to analogicznie jak w przypadku perfum - prawo odstąpienia od umowy powinno konsumentowi przysługiwać.

ZA ILE MARKOWE KOSMETYKI?

Woda perfumowana GIORGIO ARMANI SI 50 ML Sephora 389 zł, Douglas 379 zł, Supher Pharm 299,99zł, Iperfumy.pl 245 zł, E-glamour.pl 244,60 zł, Strawberrynet.com 375 zł

Krem pod oczy LANCOME GENIFIQUE 15 ML Sephora 235 zł, Douglas 235 zł, Supher Pharm - brak, Iperfumy.pl 227 zł, E-glamour.pl 136,60 zł, Strawberrynet.com 266,50 zł

Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek, w nowym magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra". W tym numerze:

Marże kredytów w górę. Co robić?

Płacisz kartą? Zanim wpiszesz pin, sprawdź walutę

Mikołaju, konsola czy komputer? Jaki sprzęt do grania kupić?

Jak przekonać ubezpieczyciela do wypłaty rekompensaty?

Plaga sfałszowanych umów na drogie telefony. Operator nie interweniuje

Idą święta, będą długi?

Dron pod choinkę. Który wybrać?



Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.