Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Postanowiliśmy porównać prowizje pobierane przez banki od klientów w Polsce i w krajach, z których pochodzą. Oczywiście, nominalna prowizja powinna być zawsze odniesiona do siły nabywczej pieniądza. Ale porównując dochody Polaków i Europejczyków z Zachodu, można z grubsza zgodzić się z tezą, że 5 zł dla klienta w Polsce ma mniej więcej tę samą wagę w domowym budżecie, co 5 euro dla mieszkańca Niemiec, czy Francji.

Santander kontra BZ WBK

W hiszpańskim Santanderze podstawowym kontem jest Konto 123. Opłaty uzależnione są od tego, czy klient spełnia trzy warunki. Po pierwsze, bank wymaga wpływu pensji lub zasiłku w wysokości co najmniej 600 euro miesięcznie. Po drugie, trzeba upoważnić co najmniej trzech różnych dostawców np. prądu, wody czy internetu, żeby pobierali miesięczne opłaty bezpośrednio z konta w Santanderze (tzw. polecenie zapłaty). Po trzecie, w ciągu kwartału trzeba co najmniej sześć razy zapłacić kartą. Jeśli te kryteria spełnimy, zapłacimy za konto 3 euro miesięcznie (przelewy są bezpłatne, korzystanie z bankomatów też, karta kosztuje 3 euro rocznie). Jeśli nie - opłata wyniesie 8 euro miesięcznie. Konto 123 jest oprocentowane - w zależności od salda - na 1-3 proc.

W BZ WBK podstawowymi ROR-ami są Konto Godne Polecenia, które - łącznie z kartą - kosztuje 7 zł miesięcznie, oraz Konto 123. To drugie nic nie kosztuje, ale trzeba na nie przelewać 2 tys. zł miesięcznie (inaczej płaci się aż 20 zł abonamentu). Karta też może być za darmo (jeśli wydamy nią 500 zł miesięcznie) lub za 5 zł. Za opłacanie rachunków za gaz dostaniemy w ramach Konta 123 zwrot 1 proc., za prąd - 2 proc. i za internet, telewizję lub telefon - 3 proc. wartości faktury. Wniosek? Zamożny klient ma w polskim BZ WBK taniej niż w Hiszpanii. A niezamożny? Zapłaci 7 zł abonamentu (Hiszpan - 8 euro.

W Santanderze marża kredytu hipotecznego wynosi 1,25 proc. (taniej niż w Polsce), a kredyt gotówkowy jest oprocentowany na 6,95 proc. rocznie. Prowizja wynosi 2,25 proc. (kilka razy mniej niż u nas), a łączne koszty wyrażone stawką RRSO - 10,5 proc. (dwa razy taniej niż w Polsce).

ING Bank Śląski kontra ING

Najtańsze konto w holenderskim banku ING, OranjePakket, kosztuje klienta 4,35 euro na kwartał. Do konta dołączona jest karta debetowa, wliczona w cenę. Za kartę kredytową musimy zapłacić dodatkowo - 17,4 euro rocznie. W skali miesiąca "pomarańczowe" konto kosztuje więc jakieś 1 euro. W Polsce prowadzenie konta ING Konto Direct jest wprawdzie bezpłatne, ale za kartę debetową bank może pobrać 7 zł miesięcznie (chyba że zapłacimy nią w sklepach 300 zł).

Holender, który przyjdzie do ING po kredyt gotówkowy do 5 tys. euro, zapłaci 11,6 proc. odsetek. To więcej niż w Polsce, ale holenderska strona ING milczy o prowizjach pobieranych na starcie, które mogą być znacznie niższe niż u nas.

Commerzbank kontra mBank

W Commerzbanku polecają Kostenloses Girokonto, które jest bezpłatne, ale wymogiem jest osiąganie wpływów w wysokości co najmniej 1,2 tys. euro miesięcznie. Inaczej bank pobierze miesięczną prowizję w wysokości 9,9 euro. Konto oferuje darmowe przelewy i wypłaty z 9 tys. bankomatów. Polski mBank stosuje nieco inną strategię - podstawowe konta są tu bezpłatne, ale bank nie wymaga w tym celu stałych wpływów, lecz transakcji kartą płatniczą wydaną do konta (próg jest niski, 100-300 zł). I tu, i tam można mieć ROR za darmo.

W Commerzbanku oprocentowanie kredytu gotówkowego zaczyna się od 3,95 proc. rocznie (strona internetowa milczy o doliczanych prowizjach). Marża kredytu hipotecznego - przynajmniej jeśli wierzymy obietnicy na stronie internetowej banku - wynosi 1,19 proc., a więc znacznie mniej niż w Polsce.

UniCredit kontra Bank Pekao

Podstawowym kontem we włoskim banku Unicredit jest Conto Corrente My Genius. Sam ROR jest darmowy, jedynie za wydanie karty do niego zapłacimy 10 euro. W polskim Banku Pekao, jeśli wybierzemy Eurokonto Mobilne, możemy zapłacić 10 zł lub nic (jeśli trzy razy zapłacimy kartą i mamy wpływy w wysokości minimum 500 zł).

A kredyty? U włoskiej "mamusi" tzw. minipożyczka jest oprocentowana według stawki 11,9 proc. rocznie (nieco drożej niż w Polsce, ale nie wiadomo, jakie są we Włoszech prowizje za udzielenie kredytu). Marża kredytu hipotecznego jest dość wysoka - 1,5-2,5 proc. A dodatkowo kredyt nie może przekraczać połowy wartości nieruchomości, na której ustanawiamy hipotekę.

Chcesz porozmawiać z autorem, poinformować go o czymś? Napisz: ekipasamcika@wyborcza.biz



Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek w nowym magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra". W tym numerze:

Uszkodził telewizor... wyjmując go z kartonu? Sklep odmawia reklamacji

Sklep internetowy sprzedaje towar, którego nie ma

Jak sobie poradzić z nadgorliwym windykatorem

Jak banki próbują utrzymać dobrych klientów, nie dając wiele w zamian

Czy płacenie smartfonem jest bezpieczne? Przewodnik dla początkujących (2)




Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.