Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Banki można z grubsza podzielić na takie, które już zapowiedziały podwyżki cen, i na takie, które dopiero to zrobią. Są też wyjątki, niestety nieliczne, czyli banki, które obiecują, że podwyżek nie wprowadzą i że prowadzone u nich konta pozostaną darmowe. Czy gwarancja stałej ceny jest wystarczającym powodem, by zainteresować się ofertą takiej instytucji? Cóż, brak opłaty za prowadzenie rachunku jeszcze o niczym nie świadczy. Aby korzystanie z usług banku było naprawdę bezpłatne, potrzebne są jeszcze przynajmniej darmowe przelewy internetowe, brak stałych opłat za używanie karty płatniczej i bezprowizyjny dostęp do jak największej sieci bankomatów (najlepiej do wszystkich urządzeń w kraju). Gdy weźmie się to pod uwagę, konta za "gwarantowane zero złotych" nie prezentują się już tak korzystnie.

Wyjątkowo rozbudowany pakiet bezpłatnych usług - z gwarancją, że cena nie wzrośnie - zapewnia Konto Wyższej Jakości w Alior Banku. Na jego cennik patrzy się z przyjemnością, bo niemal bez wyjątku jest wypełniony zerami. Oprócz wspomnianego powyżej "pakietu minimum" darmowe są w nim też np. przelewy zlecane w oddziałach, przelewy ekspresowe, płatności zagraniczne czy powiadomienia o ruchach na rachunku - niestety tylko warunkowo. A warunek najprostszy do spełnienia nie jest. Aby cieszyć się kontem bez opłat, co miesiąc trzeba albo zapewnić jednorazowy wpływ w wysokości minimum 2500 zł, albo wydać kartą 700 zł miesięcznie. W przeciwnym razie bank pobiera 12 zł ryczałtowej opłaty.

Bank uczciwie i w miarę dużym drukiem informuje, że takie warunki cenowe nie są zapewnione bezterminowo, ale tylko przez pięć lat. Mniej wyeksponowana jest informacja, że gwarancja obejmuje tylko tych klientów, którzy są zwolnieni z opłaty za konto. Pozostali dziś płacą 12 zł miesięcznie (i wciąż jest to całkiem rozsądna opłata za konto z bezprowizyjną obsługą w placówkach), ale ta stawka może w każdej chwili wzrosnąć.

Niezmienność opłat atrakcją

W Raiffeisen Polbanku cennik Wymarzonego Konta Osobistego jest podzielony na dwie części - ze stawkami gwarantowanymi oraz wszystkimi pozostałymi. Jak łatwo zgadnąć, ta pierwsza część jest znacznie krótsza. W dodatku znajdują się w niej nie tylko zera, ale też opłata za korzystanie z karty debetowej w wysokości 3 zł miesięcznie (bez możliwości zwolnienia z niej aktywnych klientów). Bank gwarantuje za to brak opłat za prowadzenie konta, za wypłaty z dowolnego krajowego bankomatu, za obsługę stałych zleceń i poleceń zapłaty (ale zwykłych przelewów - już nie), wreszcie za dodawany do karty pakiet ubezpieczeń. Gwarancja obowiązuje bezterminowo i wynika z niej, że żadna z tych opłat nigdy nie wzrośnie.

Dodatkową zaletą konta jest oprocentowanie pieniędzy, dziś sztywno powiązane ze stopą referencyjną NBP - tyle że gwarancja nie obejmuje utrzymania tego mechanizmu. Po stronie minusów trzeba natomiast wskazać wysoką opłatę za korzystanie z bankomatów za granicą. Ogólnie rachunek nie jest zły, ale i tak klienci przyzwyczajeni do braku opłat za podstawowe czynności mogą być rozczarowani. Bank każe sobie płacić za kartę, więc korzystanie z konta darmowe nie jest - i to mimo gwarancji, że cena nigdy nie wzrośnie.

Ile to wszystko kosztuje?

Kolejną instytucją, która kusi niezmiennością cennika, jest Bank Pocztowy. W cenniku Konta ZawszeDarmowego znajdziemy zapis o gwarancji niezmienności miesięcznej opłaty za ROR (czy raczej jej braku). Ponieważ nie pada tu żadna data, można przypuszczać, że bank ma na myśli gwarancję bezterminową. Płacić trzeba za to za korzystanie z karty do konta. Podstawowa stawka to 5 zł miesięcznie, na szczęście tej opłaty można stosunkowo łatwo uniknąć, wydając kartą minimum 300 zł w każdym okresie rozliczeniowym. Skromniejsza niż u konkurentów jest też sieć bezprowizyjnych bankomatów, bo obejmuje tylko urządzenia PKO BP, BZ WBK i sieci Planet Cash. Chcesz podejmować gotówkę bez prowizji także z innych maszyn? Możesz wykupić taką usługę za kolejne 5 zł miesięcznie.

Na osłodę bank dodaje darmowe wpłaty i wypłaty w placówkach pocztowych, ale i tak rewelacji nie ma. Jest za to modelowy wręcz przykład, że rachunek bankowy bez opłaty za prowadzenie wcale nie musi być rachunkiem darmowym. Korzystanie z niego może kosztować, i to niekiedy całkiem sporo.

Gwarancji można się też doszukać w regulaminach niektórych promocji Getin Banku. Klient, który zdąży przystąpić do takiej promocji przed zmianą oferty, ma zagwarantowaną możliwość korzystania z jej dobrodziejstw przez ściśle określony czas. Na przykład kto zgłosił się do promocji kont oszczędnościowych przed końcem roku 2015 i spełnił jej warunki, ten może przez cały rok 2016 korzystać z oprocentowania 4 proc., o jakim nowi klienci mogą tylko pomarzyć. Natomiast do końca lutego br. można przystąpić do programu moneyback pozwalającego odzyskać 5 proc. sum wydanych na stacjach sieci Orlen. Kto się na to zdecyduje, ma zagwarantowany zwrot części wydatków na paliwo przez okres minimum 12 miesięcy.

Warto szukać

Czy warto sięgać po produkty z gwarancją niezmienności ceny? Co do zasady tak, bo pewność, że stawki nie pójdą w górę, zawsze jest mile widziana. Czy jednak rachunki z gwarancją są najlepszymi, jakie obecnie można znaleźć na rynku? Na to pytanie trudno odpowiedzieć twierdząco. Konto w Banku Pocztowym nie wyróżnia się niczym szczególnym poza możliwością obsługi w placówkach pocztowych, Raiffeisen Polbank nie pozwala ściąć kosztów do zera, a Alior Bank daje dużo, ale też żąda w zamian znacznie większej aktywności niż konkurenci. Nie są to produkty złe, ale też da się znaleźć korzystniejsze oferty, jak np. bezwzględnie darmowy rachunek w Banku Smart, konto z 5 proc. moneyback w T-Mobile Usługi Bankowe czy również z pięcioprocentowym zwrotem, choć tylko za wybrane płatności, w Eurobanku. Żadna z tych instytucji nie gwarantuje niezmienności warunków, ale w razie zmian w cenniku konto można przecież zmienić. Nie jest to aż tak skomplikowana operacja, by nie dało się jej przeprowadzić.

Chcesz porozmawiać z autorem, poinformować go o czymś? Napisz: ekipasamcika@wyborcza.biz



Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek, w nowym magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra". W tym numerze:

6 pomysłów na 500 zł na dziecko. Na co najlepiej je wydać?

Bank nie uznaje podpisu? W reklamacji pomoże arbiter

Bank się pomylił? Niech płaci!

Hazard, pech, pułapka? Historia frankowiczów

O ile lepsza jest lokata "trzy razy lepsza"?




Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.