Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Jakiś czas temu zmarła teściowa pana Damiana, klientka banku Millennium. Czytelnik i jego żona udali się więc do placówki z teczką pełną dokumentów, by zamknąć konto teściowej. - Wzięliśmy ze sobą przecięty dowód osobisty teściowej, dwie kopie odpisu skróconego aktu zgonu, notarialny akt poświadczenia dziedziczenia, protokół dziedziczenia, kartę zgonu, zaświadczenie o kosztach pogrzebu, fakturę od grabarza i kosztorys od zakładu pogrzebowego - wylicza pan Damian.

Ten zestaw okazał się jednak niewystarczający - konta nie udało się zamknąć. Iwona Jarzębska z Millennium Banku wyjaśnia, że chodziło o brak kluczowego dokumentu wymaganego do zamknięcia konta - aktu zgonu. - Zgodnie z procedurą nasz pracownik sporządza kopię tego dokumentu i potwierdza za zgodność z oryginałem. Stąd potrzebujemy oryginalnego dokumentu, a nie kopii - mówi Jarzębska. Pan Damian przyznaje, że nie miał w banku oryginałów aktu zgonu. - Nie zwracaliśmy wcześniej na to uwagi. Od zakładu pogrzebowego dostaliśmy jeden oryginał i dwie kopie. Oryginał został u notariusza - opowiada.

Pracowników banku nie przekonały nawet argumenty pana Damiana i jego żony, że notariusz nie wypisałby aktu poświadczenia dziedziczenia, gdyby nie dysponował oryginalnym odpisem skróconym aktu zgonu. Czy w banku rzeczywiście nie mogli zachować się inaczej, bardziej życzliwie i uwierzyć w śmierć klientki mimo braku jednego z dokumentów w oryginale?

- Zamiast oryginału akceptowana jest także kopia poświadczona za zgodność przez notariusza, konsula lub placówkę dyplomatyczną. To regulacje banku - ucina dyskusję Jarzębska. - Pójdziemy jeszcze raz do urzędu stanu cywilnego, weźmiemy oryginał aktu, odstoimy 45 minut w kolejce, tak jak poprzednio. I nie polecimy tego banku nikomu znajomemu - zapowiada pan Damian zawiedziony twardym formalizmem banku. A Ekipa Samcika pyta: czy w tej sprawie naprawdę nie można zaakceptować kopii dokumentu wystawionej bądź co bądź przez urzędnika państwowego? Chociaż z drugiej strony... na zamykanym koncie bankowym może być sporo pieniędzy i w takim przypadku bank musi mieć absolutną pewność, że wypłaca je właściwej osobie. Jednak pakiet dokumentów, z którym przyszedł do banku pan Damian, był naprawdę solidny.

Chcesz porozmawiać z autorem, poinformować go o czymś? Napisz: ekipasamcika@wyborcza.biz



Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek, w nowym magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra ". W tym numerze:

Polisa dla osób po pięćdziesiątce. Czy ma szansę na sukces?

Jak tanio kupić walutę obcą?

Chwilówki pod butem. Koniec z rolowaniem pożyczek

Fundusze, które wypłacają "odsetki". Czy warto zainwestować?

Abonamenty fryzjerskie. Nie daj się ostrzyc!

Ranking OFE "Wyborczej". Który fundusz wybrać? Czy zmieniać swój?




Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.