Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Dzwonienie do rodziny podczas europejskich wyjazdów robi się coraz tańsze. Powoli odchodzą do lamusa sytuacje, w których po wakacjach dostajemy rachunek opiewający na kilkaset czy nawet kilka tysięcy złotych. Jednak podczas wyjazdów poza Unię Europejską telefony do domu nadal nie są tanie. Za minutę połączenia można zapłacić nawet 8-10 złotych. Pobyt w takich miejscach wciąż dla większości turystów z Polski oznacza konieczność wyłączenia komórkowej transmisji danych i rzadkie telefonowanie do rodziny w kraju (albo korzystanie ze Skype'a lub podobnych aplikacji, o ile mamy w hotelu w miarę swobodny i tani dostęp do internetu). Zresztą według danych operatorów z roamingu i tak korzysta najwyżej kilka - kilkanaście procent klientów.

Nadchodzi taniość, ale

Już za kilka miesięcy dzwonienie w Unii będzie równie tanie jak w kraju. Parlament Europejski zatwierdził bowiem przepisy, które znoszą de facto opłaty roamingowe na terenie Unii. Do tego czasu jednak opłata roamingowa nadal istnieje i jest wyliczana w dość skomplikowany sposób. Składa się z dwóch części - za minutę połączenia będziemy płacili tyle, ile za minutę połączenia w naszej sieci plus opłata dodatkowa za każdą minutę połączenia w roamingu. Maksymalnie taka opłata może wynieść 25 gr (teoretycznie może być mniej, ale operatorzy raczej nie zejdą poniżej tej kwoty). W przypadku SMS-ów dopłata może wynieść maksymalnie 10 gr, za MMS-y 25 gr, a za przesyłanie danych dopłacimy 25 gr do każdego megabajta.

Przykładowo, jeśli minuta połączenia u naszego operatora w Polsce w danym planie taryfowym kosztuje 20 gr, SMS - 19 gr, MMS - 40 gr, a megabajt danych jeden grosz, to minuta połączenia z Hiszpanii do Polski będzie kosztować 45 gr, SMS - 29 groszy, MMS - 64 gr, a za 1 MB zapłacimy 26 gr. W przypadku tzw. nielimitowanych pakietów usług (czyli jeśli wszystkie usługi w kraju mamy bez dodatkowych opłat, w ramach abonamentu) zapłacimy jedynie unijne opłaty dodatkowe. Za każdą minutę odebranego połączenia za granicą - niezależnie od sieci - zapłacimy 5 gr.

Dopłać kilka złotych za tańszy roaming

Jednak operatorzy sieci komórkowych już w tej chwili reklamują się hasłem: "Rozmawiaj tak tanio jak w kraju". Przy czym promocje dotyczą zwykle tylko krajów Unii Europejskiej. Na czym polegają i czy warto z nich skorzystać? W przypadku oferty T-Mobile za tym hasłem kryje się pakiet minut do wykorzystania w roamingu. Za 9 zł otrzymujemy pakiet 30 minut, czyli minuta połączenia kosztuje 30 groszy. Pakiet rozliczany jest za każdą rozpoczętą minutę rozmowy (w przeciwieństwie do standardowych ofert w Polsce, gdzie przyzwyczailiśmy się już do naliczania sekundowego). Minuty możemy wymienić na SMS-y lub MMS-y, choć przelicznik wynosi 1 do 1. Usługa ważna jest przez 14 dni.

W Plusie z kolei możliwe jest aktywowanie usługi, dzięki której za każdą rozpoczętą minutę wykonanego połączenia będziemy płacić 29 gr. Wysłany SMS to koszt 19 gr. Za możliwość skorzystania z tej usługi zapłacimy 10 zł. Usługa aktywna jest w okresie rozliczeniowym naszego abonamentu i automatycznie przedłuża się na kolejne miesiące, jeśli wcześniej nie zostanie odwołana. Orange dla klientów niektórych taryf oferuje pakiet tysiąca minut za niecałe 5 zł. W Play paczka 120 minut kosztuje 45 zł.

Czasem nie warto czekać z kupieniem dodatkowej usługi do ostatniej chwili. Część operatorów nie aktywuje dostępu od razu, tylko zastrzega sobie na to nawet 24 godz. Warto to wziąć pod uwagę przy kupowaniu pakietu. Trzeba też uważać, bo połączenia odebrane często nie wchodzą w skład pakietu. Wtedy za każdą minutę połączenia zapłacimy 5 gr.

Droższy abonament z roamingiem w pakiecie

Gdy mamy wykupiony dość drogi abonament, warto sprawdzić, czy w naszym pakiecie nie mieści się przypadkiem trochę tanich rozmów roamingowych. Część operatorów oferuje bowiem pakiety minut roamingowych w ramach abonamentu. Dla przykładu: najtańszy pakiet z minutami w roamingu w Orange to koszt niecałych 60 zł. Z kolei w Play przy kupnie nowego abonamentu za niecałe 70 zł przez pierwsze 60 dni możemy korzystać z darmowych minut i SMS-ów w roamingu bez limitu. Najtańszy abonament w T-Mobile z trzydziestoma minutami w roamingu kosztuje 99 zł (przez pierwsze pół roku abonament kosztuje złotówkę). W Plusie zaś za 80 zł miesięcznie dostajemy 120 minut w roamingu na terenie UE.

Jeśli wyjeżdżamy na dłużej niż dwa tygodnie lub jedziemy poza Unię Europejską, dość opłacalne może okazać się kupno lokalnej karty SIM, zwłaszcza jeśli zamierzamy za granicą korzystać z internetu - lokalna oferta najczęściej jest tańsza niż standardowe ceny roamingowe u polskich operatorów. Nie każdy jednak chce wymieniać kartę w telefonie - wówczas dobrym rozwiązaniem jest zabranie dodatkowego urządzenia i włożenie do niego kupionej na miejscu karty SIM.

Chcesz porozmawiać z autorem, poinformować go o czymś? Napisz: ekipasamcika@wyborcza.biz



Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek, w nowym magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra". W tym numerze:

Rozmowa, której... nie było. Problem z billingiem

Nie uciekniesz od ryzyka? Gdzie wziąć kredyt hipoteczny

Nie dajcie się spryciarzom. Zajmowania lokat nie będzie

Konta za zero (jeszcze) nie zniknęły. Oto najlepsze z nich

Druga połowa będzie dla nas. Naprawdę? Wątpliwy bonus kredytowy




Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.