Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Jeszcze kilka lat temu bez karty kredytowej trudno byłoby zarezerwować pokój w hotelu, kupić bilet samolotowy czy wynająć samochód w wypożyczalni. Teraz bez problemu we wszystkich tych miejscach zapłacimy zwykłą kartą debetową. Jedynie w niektórych wypożyczalniach aut nadal wymagają kredytówki, żeby móc zablokować kaucję. To nie znaczy jednak, że karta kredytowa jest zupełnie zbędna.

Zamiast wydawać oszczędności, brać kredyt czy chwilówkę , za świąteczne sprawunki wciąż bardziej się opłaca zapłacić kartą kredytową.




Kredytówka nadal zapewnia nam więcej korzyści niż zwykła karta debetowa. I nie chodzi tylko o naszą wiarygodność czy prestiż, ale realne oszczędności i przywileje.

1. Zniżki i money back

Większość banków do kart bankowych - częściej kredytowych, ale już też do debetowych - dołącza specjalne programy rabatowe. Jeśli płacisz kartą w danym sklepie czy punkcie usługowym, dostajesz zniżkę. To zwykle nie więcej niż 10 proc. Rabat możesz dostać w postaci zwrotu części wydanych pieniędzy na konto (tzw. money back). Np. posiadacze karty World Elite MasterCard mogą dostać 3 proc. zwrotu za zakupy, jeśli wydadzą nią więcej niż 5 tys. zł w miesiącu.

Niektóre banki idą na ilość, dając zniżki w kilkuset punktach z różnych branż, ale ich wysokość raczej nie powala na kolana (zwykle do 5 proc.). Inne inwestują w jakość, a więc współpracują z mniejszą liczbą sklepów, za to oferują atrakcyjniejsze rabaty. Tak robi np. Citi Handlowy - za zakupy kartą daje 10-proc. rabat w Wittchenie czy 20-proc. w Yves Rocher.

Promocje zaszyte w kartach kredytowych mogą być sprofilowane na konkretnego klienta. Specjalne karty dla kobiet, np. Visa Impresja w Banku Millennium, dają zniżki w sklepach odzieżowych czy perfumeriach.

2. Charge back

To kolejny powód, aby zamiast płacić gotówką, wyjąć z portfela kartę kredytową. Tzw. charge back, czyli procedura obciążenia zwrotnego, zapewnia skuteczne zabezpieczenie przed niewywiązaniem się firmy z dostarczenia zamówionego towaru lub niewykonaniem usługi, za którą zapłaciliśmy. Ta opcja jest dostępna dla klientów każdego banku.

Jak to działa? Odbywa się to na zasadzie złożenia reklamacji w banku. Podstawą takiej reklamacji jest niewykonanie usługi lub niewydanie towaru. Jeśli reklamacja okaże się zasadna, dostajemy pieniądze z powrotem. A o zwrot środków od firmy ubiegamy się już nie my, tylko bank.

3. Dwa miesiące bez odsetek

Za płatności kartą kredytową każdy bank zapewnia nam blisko dwa miesiące "kredytu bez odsetek". To dzięki tzw. okresowi bezodsetkowemu, czyli czasowi od pierwszego dnia cyklu rozliczeniowego do dnia spłaty wyznaczonego przez bank. To zwykle dwa miesiące, bo po zakończeniu miesięcznego cyklu na spłatę zadłużenia masz jeszcze blisko trzy tygodnie. Ale uwaga! Darmowy kredyt banki przyznają warunkowo: spłacisz cały kredyt - nie płacisz odsetek, nie spłacisz - odsetki policzone zostaną wstecz od dnia zrobienia zakupów.

To nie koniec. Okres bezodsetkowy obejmuje tylko transakcje bezgotówkowe, a więc kiedy płaciłeś kartą w sklepie lub internecie. Kartą kredytową możesz wypłacić też gotówkę z bankomatu, ale od tej transakcji bank zacznie naliczać odsetki od razu.

4. Ubezpieczenie w cenie

Jeszcze więcej możesz zyskać, jeśli na święta wyjeżdżasz za granicę. Jeśli twój bank dołącza do karty kredytowej ubezpieczenie podróżne, nie musisz martwić się o koszty nieprzewidzianych przykrych niespodzianek, np. zagubienia bagażu. Posiadacze kart kredytowych World MasterCard - oprócz programu lojalnościowego - mają też bezpłatne ubezpieczenie podróżne.

Sprawdź jednak koniecznie, w jakich przypadkach działa polisa i jaka jest tzw. suma gwarancyjna, czyli górna granica odpowiedzialności towarzystwa ubezpieczeniowego. Niektóre ubezpieczenia działają tylko w przypadku zagubionego bagażu czy odwołania wycieczki, a nie obejmują kosztów leczenia czy ratownictwa górskiego. W przypadku polisy w kartach World MasterCard ochroną objęte jest nie tylko anulowanie podróży, opóźnienie wylotu lub utrata bagażu, ale też wypadki, leczenie i hospitalizacja za granicą.

5. Bufor na nagłe wydatki

Jeśli przed świętami płaciłeś kartą kredytową, ale jesteś rozsądnym konsumentem, to na koncie zostawiłeś sobie jakieś środki. Jeśli nagle okaże się, że masz nieprzewidziane wydatki, będziesz miał bufor. Ale...

Jeżeli wydatki świąteczne zrujnowały twój budżet, nie musisz spłacać całości zadłużenia na karcie kredytowej, tylko jedynie tzw. kwotę minimalną (ok. 5-10 proc. zadłużenia). W tym przypadku możesz się jednak przekonać na własnej skórze, że płacenie kartą kredytową to nie tylko same korzyści. Jeśli kupujesz impulsywnie i masz problem z trzymaniem w ryzach swojego domowego budżetu, karta kredytowa może okazać się dla ciebie pułapką. Jeśli nie spłacisz zadłużenia w określonym przez bank terminie, zapłacisz odsetki. I o ile przy zaciąganiu kredytu gotówkowego oprocentowanie może być niższe niż maksymalne, to w przypadku kart kredytowych prawie zawsze wynosi 10 proc. w skali roku.

A kartę kredytową spłaca się dużo trudniej niż kredyt. To dlatego, że nie poniesiesz żadnych konsekwencji, jeśli pożyczoną kwotę będziesz spłacać nawet do kolejnych świąt.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.