Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Sieć Piotr i Paweł rozpoczęła w kilku swoich sklepach (m.in. w Warszawie, Poznaniu i we Wrocławiu) testy nowego systemu płatności, w którym zbędne jest stanie przy kasie. Wystarczą telefon i aplikacja.

Kiedy klient wkłada towar do koszyka, skanuje telefonem kod kreskowy.

Wszystkie zeskanowane produkty można od razu włożyć do swojej torby. Na koniec idzie do specjalnej strefy „Skanuj i kupuj”. Tam naciska na ekranie komórki przycisk: „płatność mobilna”. Wtedy automatycznie w strefie wydrukuje się paragon. A dalej? A dalej po prostu się wychodzi.

Korzystałem z tej usługi kilkakrotnie i muszę przyznać, że jeśli chodzi o szybkie zakupy kilku produktów, jest bezbłędna. Na początku trudne psychicznie jest tylko wyjście ze sklepu, omijając szerokim łukiem kasy.

Podobny system testuje w Polsce już Carrefour. Choć tu na koniec, aby zapłacić, podchodzi się do automatycznej kasy.

Skąd takie utrudnienia?

Chodzi o paragony. Jeśli resort przedsiębiorczości i technologii wprowadzi, tak jak zapowiada, od początku przyszłego roku e-paragony, wtedy klawisz „zapłać” będzie można nacisnąć w dowolnym miejscu sklepu. A dokument potwierdzający transakcję przyjdzie na komórkę.

To nowy trend. Coraz szybciej nadchodzą sklepy bez kasjerek i kasjerów. Nowoczesne kasy samoobsługowe (tych w Polsce jeszcze nie ma) same rozpoznają produkty (również owoce, warzywa oraz pieczywo), które klient tylko kładzie na ruchomej taśmie. Nie używają przy tym kodów kreskowych. Ich skuteczność w rozpoznawaniu produktów przekracza już 99 proc. Są szybsze niż ludzie.

W styczniu firma Amazon otworzyła w Seattle sklep, w którym kas już nie ma. Nie ma też skanowania poza identyfikacją klienta za pomocą kodu odczytanego z ekranu jego smartfona.

A później? Później kamery, czujniki i spięte z nimi oprogramowanie identyfikuje, co wkłada do koszyka. Rachunek obciąża zaś kartę pięć minut po wyjściu ze sklepu. Kolejne dwa sklepy Amazon Go będą w Chicago i San Francisco jeszcze w tym roku.

Nad podobną technologią pracuje również Microsoft. Usiłuje nią zainteresować największą sieć sklepów na świecie Walmart.

Na tym wszystkim w pewien sposób mogą zyskać klienci. Zakupy są szybsze. Klient – jak twierdzą sklepy – widzi też na bieżąco na ekranie smartfona, ile będzie musiał zapłacić.

Z tymi oszczędnościami różnie jednak bywa. Gdy klient nie czuje na sobie wzroku kasjera, wrzuca do koszyka inne produkty, których w normalnych okolicznościach by nie kupił. To zjawisko dobrze widać na przykładzie barów szybkiej obsługi, gdzie osoby składające zamówienie w automatycznych kioskach częściej biorą zestawy powiększone. Być może nie czują się oceniane przez przyjmującego zamówienie.

Kasjerki będą tracić pracę

Tego typu rozwiązania nie powodują według sklepów zmniejszania liczby zatrudnianych pracowników.

Kiedy jednak wczytać się w oferty firm proponujących sklepom takie rozwiązania, kluczowym argumentem są... oszczędności na personelu. Upowszechnienie się takich technologii może spowodować, że sklepy będą mogły zrezygnować z 80 proc. obsługi kas.

W „Lalce” Bolesława Prusa tytułowa bohaterka Izabela Łęcka udaje się do sklepu po rękawiczki. – Numerek pięć i pół – zagaił wówczas subiekt Marczewski, na co klientka zaprotestowała ze śmiechem, ale i wyrzutem – Otóż nie. Pięć i trzy czwarte... Już pan zapomniał!

Subiekt na to odpowiedział z urażoną dumą: – Pani, są rzeczy, których się nigdy nie zapomina. Jeżeli jednak rozkazuje pani pięć i trzy czwarte, będę służył w nadziei, że niebawem znowu zaszczyci nas pani swoją obecnością. Bo rękawiczki pięć i trzy czwarte – dodał z lekkim westchnieniem, podsuwając jej kilka innych pudełek – stanowczo zsuną się z rączek.

Wszystko wskazuje na to, że za jakiś czas taka pogawędka w sklepie z obsługą stanie się luksusem.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.