Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Pieniędzy na 1 proc. podatku nie wyciągamy dodatkowo ze swoich kieszeni. To kwoty, które już i tak oddaliśmy fiskusowi. Teraz możemy jedynie zdecydować, do której z przeszło 8 tys. organizacji pożytku publicznego powinny trafić. Jeśli tego nie zrobimy, te pieniądze z ochotą wyda rząd. Coraz więcej osób to rozumie. Dlatego z roku na rok rośnie liczba osób, które decydują się na podzielenie się podatkiem z fundacjami czy stowarzyszeniami, i kwota przekazywanych pieniędzy.

Rozliczenia PIT 2014-2015 w serwisie wyborcza.biz.
Sprawdź, jak rozliczyć PIT, odliczyć 1 procent podatku, przeliczyć podatek dochodowy.
Pobierz darmowy program do rozliczenia PIT 2014




Jak rośnie 1 proc.

Początki były jednak bardzo nieśmiałe. Może dlatego, że do przekazywania 1 proc. podatku fundacjom i stowarzyszeniom nie zachęcał mechanizm tej operacji. Do końca 2006 r. trzeba się było po prostu mocno koło tego nabiegać. Podatnicy musieli wyciągać pieniądze ze swoich kieszeni i sami wpłacali je w bankach lub na pocztach na konta wybranych przez siebie fundacji czy stowarzyszeń. Potem czekali nawet trzy miesiące na to, aż fiskus zwróci im te pieniądze. Efekt? Marne zainteresowanie podatników wspieraniem organizacji pożytku publicznego 1 proc. podatku. W pierwszym roku po uruchomieniu możliwości (rozliczenie za rok 2003) zasilania fundacji czy stowarzyszeń niewielką częścią swojego podatku podzieliło się z nimi ledwie 80 tys. osób. OPP dostały dzięki temu 10 mln zł. W każdym kolejnym roku te wyniki były lepsze, ale w zestawieniu z sięgającą 25 mln liczbą podatników ciągle wyglądały bardzo mizernie. W 2005 r. podatkiem podzieliło się z fundacjami i ze stowarzyszeniami nieco ponad 1 mln osób, rok później - przeszło 1,5 mln.

Przełom nastąpił w czasie rozliczeń podatkowych za rok 2007. Na przekazanie 1 proc. podatku zdecydowało się wtedy ponad 5 mln osób, czyli co piąty podatnik. W czasie rozliczeń za 2008 r. - już niemal co trzeci. W kolejnych latach z 1 proc. zbliżyliśmy się niemal do połowy liczby podatników. Ale tempo ich przyrostu powoli hamowało. W PIT za 2011 r. na wsparcie cząstką podatku fundacji i stowarzyszeń zdecydowało się przeszło 11 mln podatników, rok później - 11,5 mln. W ostatnim rozliczeniu, za 2013 r., doszliśmy do 12 mln. To rekord.

- Na przekazanie 1 proc. podatku decyduje się 12 mln Polaków, czyli blisko połowa podatników, więc jeszcze sporo jest do zrobienia - mówi Dorota Pieńkowska z Polsko-Amerykańskiego Funduszu Pożyczkowego Inicjatyw Obywatelskich, który od 1999 r. wspiera trzeci sektor. Pieńkowska przewiduje, że w tym roku organizacje wesprze jeszcze więcej osób rozliczających podatek.

Duża organizacja pożytku publicznego dostaje więcej

Z 1 proc. podatku za 2013 r. organizacje pożytku publicznego dostały blisko 508 mln zł - o przeszło 25 mln zł więcej niż rok wcześniej. To też wynik rekordowy. Ale i tu są oczywiście rezerwy. Ministerstwo Finansów policzyło, że fundacje i stowarzyszenia dostały od nas 0,72 proc. podatku należnego za 2013 r. (dokładnie tyle samo co rok wcześniej). Osoby, które postanowiły podzielić się z OPP podatkiem, wsparły je średnio kwotą 42 zł (tu również nic się nie zmieniło).

Częścią naszego podatku od dochodów osobistych wsparliśmy w czasie rozliczeń za zeszły rok 7423 organizacje pożytku publicznego. Rok wcześniej było ich 7110.

Najwięcej pieniędzy z 1 proc. dostała już tradycyjnie Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą". Jej konto zasiliła kwota prawie 127 mln zł - o 10 mln więcej niż rok wcześniej. Przeszło jedna czwarta całej puli pieniędzy z 1 proc. podatku za 2013 r.!

Daleko w tyle były kolejne OPP. Drugie miejsce w rankingu najhojniej obdarowanych zajęła Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Słoneczko" - 17,6 mln zł, trzecie - Avalon - Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym - 11,6 mln zł. Dalej była fundacja Rosa - niemal 8,7 mln zł. Pierwsza czwórka bez zmian. Za nią były: fundacja Nasza Szkoła - 6,2 mln zł, Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia - 6,1 mln zł, Fundacja Studencka "Młodzi - Młodym" - 6,1 mln zł, Fundacja Anny Dymnej "Mimo Wszystko" - 5,2 mln zł (systematycznie spada w rankingu, dwa lata temu była trzecia, maleje też kwota, którą otrzymuje), fundacja Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową - 4,9 mln zł. Pierwszą dziesiątkę zamyka Polskie Stowarzyszenie Stwardnienia Rozsianego - 4,4 mln zł. Na 11. miejscu znalazła się Fundacja Ewy Błaszczyk Akogo, na 14. spadła Fundacja TVN "Nie Jesteś Sam". W sumie pierwsza trzydziestka najlepiej zasilanych OPP zebrała ponad 260 mln zł. Przeszło połowę całej puli z 1 proc.

Na drugim końcu listy znalazły się w tym roku: Sanocki Klub Łyżwiarski "Górnik" - 1 zł, Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół IV Liceum w Tarnowie - 1 zł oraz Słupecki Klub Bokserki "Sokół" - 60 gr.

Jak wyrównać te dysproporcje? - Nie regulowałabym tego w żaden sposób. Możliwe są za to działania edukacyjne zwiększające świadomość ludzi, że na przykład warto zostawić 1 proc. w swojej okolicy, w swojej społeczności, nie iść za tym jedynym przekazem płynącym z telewizora i nie wybierać organizacji, która się tam reklamuje. Ta świadomość jest dziś niska - mówiła "Wyborczej" Marta Gumkowska ze stowarzyszenia Klon/Jawor.

- Oczywiście najwięcej słychać o największych organizacjach, tych, które prowadzą aktywne kampanie. I dobrze. Dzięki nim rośnie świadomość ludzi, że warto w ogóle przekazywać organizacjom non profit 1 proc. Zachęcałabym jednak do przyglądania się lokalnym inicjatywom. Takim, do których mamy zaufanie i których efekty działań zaobserwujemy w naszym najbliższym otoczeniu - dodaje Dorota Pieńkowska.

Warto przekazać 1 procent

Wiele osób powstrzymuje się z przekazaniem 1 proc., bo uważa, że w ich przypadku byłaby to kwota tak mała, że nie warto jej dawać. Ba, że taką kwotę po prostu wstyd przekazywać. To błąd. - Niewielkie kwoty ofiarowane przez 10, 50 czy 100 osób są często ostatnią deską ratunku dla mniejszych organizacji. Bez tego wsparcia nie mogłyby prowadzić działalności - uważa Pieńkowska.

Jak wybrać organizację pożytku publicznego

Czym się kierować przy wyborze organizacji, której chcemy przekazać nasz 1 proc.? Wiele osób obawia się, że OPP zmarnuje ich pieniądze. Warto więc sprawdzić, jak fundacja czy stowarzyszenie, które zamierzamy wesprzeć, wydawały pieniądze z 1 proc. w poprzednich latach. Można zajrzeć na ich stronę internetową, popytać wśród znajomych. Wiele organizacji z góry zakłada, na co przeznaczy pieniądze z danej zbiórki. To też można sprawdzić. Dobrze też poszukać w mediach, w internecie, czy ta wybrana nie ma na koncie jakichś wpadek.




Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.