Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
W czasie rozliczeń za 2015 r. można oczywiście przekazywać 1 proc. swojego rocznego podatku organizacjom pożytku publicznego. Jak co roku. Organizacji uprawnionych do przyjmowania 1 proc. podatku jest kilka tysięcy. Liczba osób, które się na to decydują, rośnie z roku na rok. Rośnie też kwota podatku przekazana OPP.

Jak rośnie 1 procent

Początki były jednak bardzo nieśmiałe. Może dlatego, że do przekazywania 1 proc. podatku fundacjom i stowarzyszeniom nie zachęcał mechanizm tej operacji.

Do końca 2006 r. trzeba się było po prostu mocno koło tego nabiegać. Podatnicy musieli wyciągać pieniądze ze swoich kieszeni i sami wpłacali je w bankach lub na pocztach na konta wybranych przez siebie fundacji czy stowarzyszeń. Potem czekali nawet trzy miesiące na to, aż fiskus zwróci im te pieniądze. Efekt? Marne zainteresowanie podatników wspieraniem organizacji pożytku publicznego 1 proc. podatku.

W pierwszym roku po uruchomieniu możliwości zasilania fundacji czy stowarzyszeń niewielką częścią swojego podatku (rozliczenie za rok 2003) podzieliło się z nimi ledwie 80 tys. osób. OPP dostały dzięki temu 10 mln zł. W każdym kolejnym roku te wyniki były lepsze, ale w zestawieniu z sięgającą 25 mln liczbą podatników ciągle wyglądały bardzo mizernie. W 2005 r. podatkiem podzieliło się z fundacjami i ze stowarzyszeniami nieco ponad 1 mln osób, rok później - przeszło 1,5 mln.

Przełom nastąpił w czasie rozliczeń podatkowych za rok 2007. Na przekazanie 1 proc. podatku zdecydowało się wtedy ponad 5 mln osób, czyli co piąty podatnik. W czasie rozliczeń za 2008 r. - już niemal co trzeci. W kolejnych latach z 1 proc. zbliżyliśmy się niemal do połowy liczby podatników. Ale tempo ich przyrostu powoli hamowało. W PIT za 2011 r. na wsparcie cząstką podatku fundacji i stowarzyszeń zdecydowało się przeszło 11 mln podatników, rok później - 11,5 mln. W rozliczeniu za 2013 r. doszliśmy do 12 mln.

W czasie rozliczeń z fiskusem z PIT za 2014 r. swój 1 proc. podatku przekazało organizacjom pożytku publicznego (OPP) 12,5 mln osób. Najwięcej w historii. Kwota, którą dostały OPP, podskoczyła do też rekordowych 557,6 mln zł.

Ale mechanizm 1 proc. ciągle ma jeszcze spore rezerwy. Według danych Ministerstwa Finansów na podzielenie się PIT za 2014 r. z organizacjami pożytku publicznego zdecydowało się 47 proc. podatników. Ciągle więc ponad połowa z nas ma to jeszcze przed sobą.

W poprzednim rozliczeniu rocznym fundacje i stowarzyszenia dostały od nas 0,74 proc. podatku należnego, minimalnie więcej niż rok wcześniej. Osoby, które postanowiły się podzielić z OPP podatkiem, wsparły je średnio kwotą 45 zł, o 3 zł wyższą niż rok wcześniej. Częścią naszego podatku od dochodów osobistych wsparliśmy w czasie rozliczeń za 2014 r. 7888 organizacji pożytku publicznego.

Duży dostaje więcej

Najwięcej pieniędzy z 1 proc. za 2014 r. dostała, to już tradycja, Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą". Jej konto zasiliła kwota 136 mln zł. To o prawie 10 mln zł więcej niż rok wcześniej. Druga była tak jak przed rokiem Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Słoneczko" - prawie 21 mln zł. Dalej też bez zmian: fundacja Avalon - Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym - niemal 16 mln zł i fundacja Rosa - ponad 10 mln zł.

Za nimi były: Fundacja Studencka "Młodzi - Młodym" - 8,2 mln zł (awans z 7. miejsca), Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia - 6,4 mln zł, Fundacja Anny Dymnej "Mimo Wszystko" - 5,3 mln zł, fundacja Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową - 5,2 mln zł, fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej - 5,2 mld zł i fundacja Nasza Przyszłość - 5,1 mln zł.

Ta ostatnia to jedna z fundacji założonych przez redemptorystów, za pomocą których o. Tadeusz Rydzyk zarządza swoimi projektami. Po raz pierwszy zbierała pieniądze z 1 proc.

Cztery pierwsze organizacje zebrały niemal jedną trzecią wszystkich pieniędzy z 1 proc. podatku. Aż 1200 fundacji i stowarzyszeń dostało z niego mniej niż 1000 zł.

Warto dać

Pieniędzy na 1 proc. podatku nie wyciągamy dodatkowo ze swoich kieszeni. To kwoty, które już i tak oddaliśmy fiskusowi. Teraz możemy jedynie zdecydować, do której z przeszło 8 tys. organizacji pożytku publicznego powinny trafić. Jeśli tego nie zrobimy, te pieniądze z ochotą wyda rząd. Coraz więcej osób to rozumie. Dlatego z roku na rok rośnie i liczba osób, które decydują się na podzielenie się podatkiem z fundacjami czy stowarzyszeniami, i kwota przekazywanych pieniędzy.

Jak dać 1 proc.

Przekazanie 1 proc. jest bardzo łatwe. Większość związanych z tym obowiązków została przerzucona z podatników na urzędy skarbowe. Zamiast biegać po bankach i wpłacać 1 proc. na konta wybranych organizacji, w zeznaniu rocznym PIT podatnik tylko wylicza kwotę 1 proc. i wskazuje tę fundację czy stowarzyszenie, które chce wesprzeć swoim podatkiem. Pieniądze przelewa fiskus. Nie podaje już jak dawniej nazwy wybranej OPP, lecz tylko jej numer KRS (numery są w rejestrach organizacji uprawnionych do przyjmowania 1 proc. podatku).

Jak wybierać OPP

Wiele osób obawia się, że OPP zmarnuje ich pieniądze. Warto więc sprawdzić, jak fundacja czy stowarzyszenie, które zamierzamy wesprzeć, wydawały pieniądze z 1 proc. w poprzednich latach. Można zajrzeć na ich stronę internetową, popytać wśród znajomych. Wiele organizacji z góry zakłada, na co przeznaczy pieniądze z danej zbiórki. To też można sprawdzić. Dobrze też poszukać w mediach, w internecie, czy ta wybrana nie ma na koncie jakichś wpadek.

Nawet grosz warto dać

Część podatników powstrzymuje się od przekazania 1 proc., bo uważa, że w ich przypadku byłaby to kwota tak mała, że nie warto jej dawać. Ba, że taką kwotę po prostu wstyd przekazywać. To błąd. - Niewielkie kwoty ofiarowane przez 10, 50 czy 100 osób są często ostatnią deską ratunku dla mniejszych organizacji. Bez tego wsparcia nie mogłyby prowadzić działalności - przekonują przedstawiciele organizacji pozarządowych.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.