Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
I znów kalendarz jest łaskawy dla podatników. Dodaje nam dwa dni na rozliczenie z fiskusem z podatku od dochodów osobistych za 2016 r. A wszystko przez to, że tradycyjny termin zakończenia rozliczeń, czyli 30 kwietnia, wypada w 2017 r. w niedzielę. Poniedziałek jest wolny, bo święto pracy. A zatem czas na złożenie PIT wydłuża się do 2 maja. Do północy.

Płyta na PIT 2017

Jak co roku dla swoich czytelników "Gazeta Wyborcza" przygotowała program do rocznego rozliczenia podatkowego - PIT i formularzami.

Nie musimy brnąć przez pola formularzy. Wystarczy, że odpowiemy na pytania, które stawia program, i wklepiemy do komputera kwoty przychodów, kosztów, zaliczek, składek i ulg w PIT. Program wstawi je w odpowiednie miejsca formularzy i policzy podatek.

Gotowy PIT i załączniki wystarczy wydrukować, podpisać i wysłać do urzędu. PIT "rozwiązany" za pomocą naszego programu można też wysłać fiskusowi internetem. Tak wypełniony PIT wystarczy podpiąć do przygotowanego przez Ministerstwo Finansów systemu e-Deklaracje.

Fiskus szykuje też rewolucję

Urząd skarbowy będzie mógł sporządzić za podatnika zeznanie podatkowe PIT -37 wraz z odliczeniami. Projekt ustawy w tej sprawie kończy właśnie proces legislacyjny.

Osoby mające dochody z tytułu umowy o pracę, o dzieło i zlecenie z tytułu praw autorskich będą musiały wypełnić wniosek o sporządzenie zeznania podatkowego przez urząd skarbowy. Ma on dwie strony. Wystarczy wpisać imię, nazwisko, adres, zaznaczyć, czy chce się skorzystać z ulgi rehabilitacyjnej lub na dzieci, dopisać dane identyfikacyjne dziecka, organizację pożytku publicznego (OPP), podać swój e-mail i to właściwie wszystko.

Wniosek ten będzie można złożyć między 15 marca a 10 kwietnia. Ale tylko elektronicznie, czyli np. przez system do rozliczeń przez sieć Ministerstwa Finansów. Resort finansów rozmawia także z bankami, aby - jak przy programie 500 plus - wniosek można było złożyć także w kanałach bankowości elektronicznej.

Po dopełnieniu tych formalności urząd skarbowy wyśle podatnikowi e-mail, że zeznanie zostało sporządzone. W wiadomości będzie link, pod którym będzie można je obejrzeć. A następnie PIT zaakceptować, odrzucić bądź nie robić nic, co będzie oznaczało automatyczną akceptację zeznania wraz z upływem terminu na jego złożenie.

Z nowego rozwiązania fiskusa nie skorzystają w tym roku osoby rozliczające inne ulgi poza rehabilitacyjną oraz na dzieci. Czyli jeśli ktoś chce skorzystać np. z ulgi na internet, odsetkowej czy na oszczędzanie na emeryturę w IKZE, to swoje zeznanie wypełnione przez fiskusa w tym roku będzie mógł tylko skopiować jako pomoc do samodzielnych rozliczeń. Ma się to zmienić w 2018 r.

Co z rozliczeniami emerytów i rencistów?

Resort finansów szacuje, że jest ok. 11 mln podatników - emerytów i rencistów. Nie mają obowiązku składania zeznania podatkowego, ale wielu z nich to robi, bo chcą przekazać 1 proc. dla wybranej organizacji pożytku publicznego.

Teraz, aby to zrobić, muszą wypełnić cały PIT-37. Po zmianach w prawie wystarczy, że wypełnią tylko krótkie oświadczenie, jakiej OPP chcą przekazać pieniądze. Urząd skarbowy sam wyliczy 1 proc. i przeleje na konto OPP. Ten wniosek będzie można złożyć elektronicznie i na papierze.

Emeryci i renciści swoje oświadczenie będą mogli złożyć do 30 kwietnia.

Za ile osób fiskus załatwi PIT-y?

PIT-37 składa ok. 16,5 mln osób.

- Zakłada się, że w 2017 r. z proponowanej metody rozliczania podatku dochodowego skorzysta 25 proc. podatników, a w latach kolejnych przyrost osób korzystających z takiej formy rozliczenia będzie wynosił 10 proc. Zakłada się, że docelowo z zaproponowanej formy rozliczenia podatku będzie korzystało co najmniej 75 proc. podatników - pisze w ocenie skutków regulacji resort finansów.

PIT za 2016 r., wypełniony wstępnie przez fiskusa, będzie można obejrzeć na specjalnym portalu Ministerstwa Finansów. Aby złożyć zeznanie roczne, wystarczy go tylko zatwierdzić jednym kliknięciem.

PIT 2017 a kwota wolna

Pod koniec listopada parlament ekspresem przegłosował zmiany w skali podatkowej. Zdecydował, że osoby o najniższych dochodach będą miały wyższą kwotę wolną, a ci o najwyższych - niższą. Albo wcale. Jedni zapłacą w związku z tym nieco mniej podatku, drudzy więcej. I trzeba to będzie uwzględnić w PIT. Ale dopiero przy rozliczeniu PIT za 2017 r.

Na razie rozliczamy PIT po staremu. Czyli według skali podatkowej ze stawkami 18 i 32 proc. I z kwotą dochodu wolnego od podatku sięgającą 3091 zł.

Choć PiS krytykował poprzedników za zamrożenie skali podatkowej, to sam nic z tym nie zrobił. Próg, od którego płacimy wyższy podatek, nie zmienił się od lat i wynosi 85 528 zł. Kwota wolna, choć dla wszystkich miała poszybować do 8000 zł, też na razie nie drgnęła. Zamrożone są też inne limity różnych ulg i odliczeń, o czym za chwilę. To zła wiadomość dla podatników, bo oznacza po prostu ukrytą, pełzającą podwyżkę podatków. W sumie zabiera ona z naszych kieszeni co roku dodatkowo kilka miliardów złotych.




A jeśli ktoś chce, bądź musi rozliczać się tradycyjnie

Ciągle czeka też na nas tradycyjny zestaw formularzy PIT. Do rozliczeń za 2016 r. mamy więc nadal dwa podstawowe druki rocznych zeznań podatkowych: PIT-36 (działalność gospodarcza) i PIT-37 (wynagrodzenie za pracę, emerytury itp.). Do tego ulgowe załączniki: PIT/O (zwykłe ulgi), PIT/D (ulgi mieszkaniowe) i PIT-2K (dla osób, które po raz pierwszy chcą odliczyć ulgę odsetkową). Są jeszcze mniej popularne formularze: PIT-36L (działalność gospodarcza opodatkowana liniową stawką 19 proc.), PIT-38 (dochody kapitałowe, np. ze sprzedaży akcji) i PIT-39 (przeznaczony dla osób, które w zeszłym roku uzyskały dochody ze sprzedaży mieszkania). Jest też formularz PIT-28 - dla osób prowadzących działalność gospodarczą objętą zryczałtowanym podatkiem od przychodów ewidencjonowanych oraz PIT-16A dla rozliczających się kartą podatkową (uwaga! w obu tych przypadkach termin rozliczenia za 2016 r. to koniec stycznia). I mniej popularne załączniki.

Układ PIT-ów także się nie zmienił. Jeśli różnią się od tych z zeszłego roku, to drobiazgami. W podstawowych drukach zeznań chwalimy się fiskusowi naszymi zeszłorocznymi dokonaniami, czyli przede wszystkim przychodami, ale też zapłaconymi od nich zaliczkami na podatek i składkami na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. W ulgowych załącznikach wymieniamy nasze wydatki na cele objęte odliczeniami. Kwoty wyliczonych tu ulg przenosimy potem do podstawowych druków PIT. Dlatego, jeśli wypełniamy PIT ręcznie, warto zacząć od ulgowych załączników. Potem już płynnie możemy pokonać podstawowe PIT-y.

Warto pamiętać, że w kontaktach z fiskusem zwykli podatnicy posługują się teraz numerami PESEL. Nie muszą więc zaprzątać sobie głowy numerami NIP.

500 plus bez PIT

Wypełnianie PIT zaczynamy od wpisania numeru PESEL/NIP. Dalej są nasze dane personalne. Po nich jednak kończą się formalności i zaczyna się właściwe PIT-owanie.

Na początek spowiedź finansowa. Ujawniamy fiskusowi wszystkie nasze zeszłoroczne przychody. Przychód to w uproszczeniu pieniądze otrzymane za pracę lub jakieś działania. Ustawa podatkowa wyróżnia wiele kategorii przychodów, którymi podatnik musi się pochwalić fiskusowi w zeznaniu rocznym. Mamy tu więc m.in.: wynagrodzenia uzyskiwane za pracę (na etacie, z umowy-zlecenia), emerytury i renty (krajowe i zagraniczne), prawa autorskie, przychody z działalności gospodarczej, przychody z wynajmowania mieszkania, zasiłki (np. dla bezrobotnych). Na szczęście jest też spora grupa przychodów, których nie trzeba wpisywać do zeznania rocznego. Chodzi np. o: ubezpieczenia za rozbity samochód; odszkodowania za wypadek w pracy; odsetki z obligacji skarbu państwa; odsetki od oszczędności w bankach; odprawy pośmiertne i zasiłki pogrzebowe; zasiłki rodzinne; zasiłki pielęgnacyjne; zasiłki wychowawcze i porodowe; jednorazowe zasiłki za urodzenie dziecka (w tym słynne becikowe); wszelkie diety i dodatki za tzw. rozłąkę. W formularzu PIT nie wykazuje się też wygranych w konkursach, grach i zakładach wzajemnych.

Z podatku zwolnione są też grube miliardy złotych, które rząd rozdaje w ramach programu 500 plus. Tych dodatków na dzieci nie trzeba wykazywać w zeznaniach rocznych. Nie doliczamy ich do innych dochodów i nie dzielimy się nimi z fiskusem.

Cenne koszty uzyskania przychodu w PIT

Po przychodach do zeznania rocznego PIT wpisujemy kwoty kosztów uzyskania. Koszty to wydatki, które ponosimy po to, by coś zarobić. To na przykład m.in. wydatki na dojazd do miejsca pracy. Kwoty kosztów uzyskania odpisuje się od przychodu (za pracowników robią to z reguły pracodawcy), przez co mniej pieniędzy podlega podatkowi. O kosztach trzeba więc po prostu pamiętać. We własnym interesie.

W ustawie o podatku od dochodów osobistych zapisano zryczałtowane kwoty kosztów przysługujące m.in. pracownikom etatowym. Ustawiono je tak, że powinny pokryć wydatki podatnika na dojazd do pracy środkami komunikacji publicznej. W 2016 r. zryczałtowane wynosiły:

- dla podatników zatrudnionych na jednym etacie - 1335 zł rocznie;

- jeśli podatnik dojeżdżał do pracy z innej miejscowości, jego koszty były wyższe - 1668,72 zł;

- jeśli etatów było więcej niż jeden, koszty sięgały 2002,05 zł;

- w przypadku tzw. wieloetatowców dojeżdżających do pracy z innej miejscowości - 2502,56 zł.

Jeśli pracownik ponosił wyższe koszty od tych limitów, i potrafi to udokumentować, np. imiennymi biletami okresowymi, może wpisać w PIT swoje rzeczywiste koszty.

Koszty kwotowe to jednak nie wszystko. Niekiedy koszty wyrażone są bowiem procentowo. I tak np. koszty dla przychodów z praw autorskich to 50 proc., a z umów-zleceń i o dzieło - 20 proc. Te pierwsze dla twórców, artystów i dziennikarzy są ograniczone kwotowo do limitu 42 764 zł.

Przez połowę ubiegłego roku trwała gra między ministrem nauki Jarosławem Gowinem, którego wspierał minister kultury Piotr Gliński, a resortem finansów w tej sprawie.

Gowin z Glińskim chcieliby znieść ten limit. Nie zgadza się jednak na to Morawiecki, który twierdzi, że budżetu na to nie stać.

"Wzorem np. zdolnych do dbania o swoje partykularne interesy górników dawno temu postanowiłem nigdy nie zapomnieć Donaldowi Tuskowi tego, że zabrał mi 50 proc. kosztów uzyskania, które podobno załatwił u Piłsudskiego osobiście Żeromski, a których nie ruszył ani przed wojną, ani po wojnie nikt. Decyzja Tuska zawsze wydawała mi się zresztą gestem służącym wyłącznie symbolicznemu upokorzeniu i przeczołganiu ludzi kultury, bo wpływy do budżetu z tej okazji były - znowu podobno - znikome. (...) Skoro więc nie zapomniałem Tuskowi, to Morawieckiemu poniższego również nie zapomnę" - skomentował to kąśliwie na swoim publicznym profilu na Facebooku pisarz Szczepan Twardoch.

Na zniesieniu limitu skorzystałoby przeszło 113 tys osób. Co kosztowałoby tylko w tym roku 382 mln zł.

PIT 2017: Ważna zaliczka na podatek

W zeznaniu podatkowym trzeba też wpisać zaliczki na podatek zapłacone w ciągu roku. Zwykle za podatnika zaliczki wpłaca co miesiąc jego pracodawca. Za emeryta - ZUS. Niewpisanie zaliczki to poważny błąd, działanie na własną szkodę. Przecież zaliczka to część podatku. Jeśli jej nie uwzględnimy w zeznaniu, fiskus uzna, że zaliczki nie było, będziemy musieli zapłacić wyższy podatek. A przecież ją zapłaciliśmy.

Weź PIT-11 od pracodawcy

Danych - o przychodach, kosztach i zaliczkach - nie wpisujemy do PIT z głowy. Dla większości z nas pracodawcy przygotowują podsumowanie naszych zeszłorocznych dokonań - druki PIT-11. Powinni nam je przekazać nie później niż pod koniec lutego. W tych podsumowaniach są też bardzo ważne kwoty składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne (podatnik odpisuje je odpowiednio od dochodu i podatku; jeśli tego nie zrobi, zapłaci fiskusowi za dużo). Jeśli ktoś pracował tylko w jednym miejscu, ma mało roboty przy przenoszeniu tych danych do swojego PIT. Jeśli w kilku - musi pododawać kwoty z różnych miejsc: przychody łączne, koszty łączne, dochody łączne itd.

W lepszej sytuacji są emeryci i renciści. Dostają z ZUS PIT-40A. I jeśli nie chcą m.in. odpisywać ulg, rozliczać się ze współmałżonkiem, nie mieli dodatkowych dochodów i nie zamierzają przekazywać 1 proc. podatku organizacjom pożytku publicznego, rozliczenie z fiskusem mają załatwione, bo ZUS te same druki, czyli PIT-40A, wysyła do urzędu skarbowego. Czyli emeryci, którzy nie chcą się sami rozliczać, nic nie muszą robić.

Od wypełniania PIT mogą się też wykręcić niektórzy zwykli podatnicy. To ci, którzy na początku stycznia poproszą swoje zakłady pracy, by ich w tym wyręczyły. Bo nie zarabiali nigdzie indziej, nie będą się rozliczać z małżonkiem lub dzieckiem, nie korzystają z ulg i nie chcą przekazać 1 proc. podatku OPP.

Jak wyliczyć podatek i wypełnić PIT 2017?

To proste. Po odjęciu od przychodów kosztów ich uzyskania uzyskujemy dochód. I to właśnie dochód będzie podlegał opodatkowaniu. Zanim to jednak nastąpi, odliczamy od niego wspomnianą już składkę na ubezpieczenie społeczne. A w następnym kroku kwotę przysługujących nam ulg (o ulgach piszemy dalej). To, co zostanie, to dochód do opodatkowania. Podstawiamy go do skali podatkowej (patrz obok) i liczymy podatek.

To, co wyjdzie, pomniejszamy następnie o składki na ubezpieczenie zdrowotne i odpisywane od podatku ulgi. To, co zostaje, to tzw. podatek należny. Fiskusowi.

Jeśli podatek należny jest niższy od sumy zaliczek, które podatnik wpłacił w ciągu roku na konto fiskusa, pojawia się nadpłata. Fiskus musi ją zwrócić podatnikowi. Jeśli natomiast podatek należny jest wyższy od sumy zaliczek, pojawia się niedopłata. Podatnik musi wpłacić różnicę pomiędzy tymi kwotami na konto fiskusa przed końcem okresu rozliczeń.

Małżonkowie nadal mogą opodatkowywać się wspólnie. Tu rozliczenie jest nieco trudniejsze. Przychody się dodaje, od nich odejmuje się koszty, składki i ulgi, następnie dochód dzieli się przez dwa, wylicza od niego podatek, który następnie mnoży się przez dwa. Od tego odejmuje się kolejne składki i ulgi. W ten sposób dochodzimy do podatku należnego.

Ulgi w PIT nie rozpieszczają

W ulgach nie przebieramy już do woli, jak to było przed laty. Ich katalog jest mocno ograniczony. Nadal mamy niejako dwa rodzaje ulg - odliczane od dochodu oraz odliczane od podatku.

- Ulgi odliczane od dochodu to:

Ulga za darowizny. Jej limit to 6 proc. rocznego dochodu podatnika. Odliczeniu podlegają darowizny na rzecz organizacji (różnego rodzaju fundacji czy stowarzyszeń) działających w sferze pożytku publicznego i na cele kultu religijnego. W limicie ulgi za zwykłe darowizny mieści się też ulga dla podatników honorowych dawców krwi. Odliczeniu podlega tu oddana w zeszłym roku liczba litrów krwi pomnożona przez kwotę specjalnego ekwiwalentu. Ów ekwiwalent w 2016 r. wynosił 130 zł. Jeśli więc honorowy dawca oddał bezpłatnie, powiedzmy, dwa litry krwi, ma do odpisu 260 zł.

Nawet 100 proc. dochodu można odpisać w zamian za darowizny na działalność charytatywno-opiekuńczą kościołów.

Ulga na internet, także mobilny. Z tego, do niedawna drugiego w rankingu popularności ulg, mogą teraz skorzystać nieliczni. Przez dwa lata wydatki na internet mogą odpisywać osoby, które wcześniej tego nie robiły. Teraz to ulga niejako dla rozpoczynających przygodę z internetem. Albo z podatkami. Limit odpisu to 760 zł na osobę. Odliczeniu podlegają udokumentowane wydatki na dostęp do sieci.

Ulga odsetkowa. Można odliczyć odsetki od kredytu mieszkaniowego zaciągniętego w latach 2002-06. W zeznaniach za zeszły rok podatnicy mogą odliczyć spłacone w ciągu roku odsetki od kredytu w wysokości do 325 990 zł. Taki limit ulgi mają jednak tylko ci podatnicy, którzy zakończyli inwestycje w 2016 r. Do inwestycji zakończonych wcześniej odnoszą się stare limity. Jeśli więc ktoś zakończył inwestycję w 2007 r. lub wcześniej, to jego limit wynosi 189 000 zł. Jeśli w 2008 r. - 212 870 zł. Gdy w 2009 r. - 243 460 zł, w 2010 r. - 264 810 zł, w 2011 r. - 325 990 zł, w 2012 r. - 279 160 zł, w latach 2013-15 - 325 990 zł. Jeśli kredyt jest wyższy od limitu, odliczyć można będzie odsetki przypadające proporcjonalnie na tę część kredytu, która mieści się w limicie ulgi.

Ulga za oszczędzanie na emeryturę. Od pewnego czasu Polacy mogą oszczędzać dodatkowo na emeryturę na indywidualnym koncie zabezpieczenia emerytalnego (IKZE). Razem z indywidualnym kontem emerytalnym (IKE) to ostatni z trzech filarów naszej przyszłej emerytury obok części pochodzącej z ZUS (pierwszy filar) i okrojonego otwartego funduszu emerytalnego (drugi). Pieniądze wpłacone na IKZE można będzie odliczyć od dochodu w PIT - limit odpisu to do 4 proc. wynagrodzenia (ściślej podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne) za 2016 r., nie więcej jednak niż 4866 zł (ciut więcej niż przed rokiem). To się przekłada na niespełna 900 zł lub przeszło 1550 zł oszczędności na podatku, w zależności od tego, pod jaką jego stawkę wpada nasz dochód. Wyższa oszczędność jest, gdy dochód podlega 32-proc. PIT. Ale uwaga! W momencie podejmowania pieniędzy z IKZE trzeba będzie od nich zapłacić podatek.

Ulga rehabilitacyjna. Mogą z niej korzystać osoby niepełnosprawne. Ulga obejmuje całą masę przeróżnych wydatków, które mają ułatwić funkcjonowanie osobie niepełnosprawnej. Większość wydatków nie jest przy tym limitowana. W ramach tej ulgi niepełnosprawni mogą odpisywać wydatki na leki. Odpisują nadwyżki wydatków ponad kwotę 100 zł miesięcznie (nie ma górnego limitu).

Ulgi odliczane od podatku:

Ulga na dzieci. W rozliczeniu za 2016 r. do odpisu jest:

- na pierwsze dziecko 1112,04 zł;

- na drugie 1112,04 zł, •  na trzecie 2000,04 zł,

- na czwarte i kolejne dzieci w rodzinie 2700 zł.

Rodziny z jednym dzieckiem z dochodami rocznymi powyżej 112 tys. zł ulgi nie mają. Nie zmieniło się też ograniczenie dostępu do ulgi dla osób samotnie wychowujących jedno dziecko w związku pozamałżeńskim. Skorzystają z ulgi tylko wtedy, gdy ich roczny dochód nie przekroczył 56 tys. zł.

1 proc. warto dać

Choć PiS chyba nie lubi organizacji pozarządowych, to ciągle jeszcze w PIT można przekazać 1 proc. swojego podatku na wybraną przez siebie organizację pożytku publicznego. Warto to robić, bo chodzi o podatek, który i tak nam fiskus zabierze, a tak można samemu zdecydować, gdzie jego niewielka część powędruje.

PIT idzie do fiskusa

Wypełniony i podpisany PIT można zanieść do urzędu skarbowego. Można go też wysłać pocztą - listem poleconym. Data stempla pocztowego na kopercie jest w tym przypadku również datą złożenia PIT. W urzędach gmin pojawia się coraz więcej urządzeń przyjmujących formularze podatkowe. Wrzucenie PIT do takiego automatu też jest dobrym sposobem na złożenie formularza.

Tak jak przed rokiem wszystkie rodzaje formularzy można wysyłać fiskusowi przez internet. Można to zrobić za pomocą specjalnej aplikacji udostępnionej na stronie Ministerstwa Finansów www.mf.gov.pl (należy wejść w zakładkę e-Deklaracje) albo od razu wklepując adres e-deklaracje.gov.pl. Termin na złożenie PIT i ewentualną zapłatę brakującej części podatku za 2016 r. upływa - powtórzmy to raz jeszcze - 2 maja.



Skala podatkowa PIT 2016





Podstawa obliczenia podatku w złotychPodatek wynosi
do 85 52818 proc. podstawy obliczenia minus 556,02 zł
ponad 85 52814839,02 zł plus 32 proc. nadwyżki ponad 85 528 zł
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.