Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

PiS spieszył się, aby uchwalić zmiany w podatkach przed 30 listopada 2016. Robił to z dwóch powodów. Pierwszy: podniesienie kwoty wolnej od podatku nakazywał wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zapadł trzy dni po wygranych przez PiS wyborach. Drugi: negatywne zmiany w podatkach (a ta dla części podatników jest negatywna) muszą być ogłoszone przed 30 listopada. Zmianę trzeba to będzie uwzględnić w PIT. Ale dopiero przy rozliczeniu PIT za 2017 r. Na razie rozliczamy PIT po staremu.

Czym jest kwota wolna od podatku?

Ma ona odzwierciedlać minimalne koszty utrzymania w naszym kraju w ciągu roku, ponieważ nie powinno się pobierać podatku od osoby, której nie stać na jej płacenie. Obecnie kwota wolna od podatku jest równa dla wszystkich i wynosi niespełna 3,1 tys. zł. Ostatni raz była podnoszona w 2009 roku o... 2 zł. Dlaczego? Bo jakikolwiek ruch w tej dziedzinie kosztuje miliardy złotych.

Po zmianach zaproponowanych przez PiS kwota wolna od podatku będzie się zmieniać w zależności od dochodów.

Podatku nie zapłaci w ogóle 2 mln 825 tys. osób. To osoby, których dochody są niższe niż 6,6 tys. zł rocznie.

Pewne oszczędności (między kilka procent a 1 proc. dochodu na rękę) będą miały osoby zarabiające między 6,6 tys. a 11 tys. zł rocznie. Tych jest 2 mln 474 tys. (realnie jednak skorzysta kilkaset tysięcy).

Kto to jest? W trakcie swojego wystąpienia w Sejmie wiceminister finansów Paweł Gruza mówił, że na zmianach w sumie zarobi 1,5-2 mln rencistów. Do tego dochodzą osoby pracujące dorywczo lub na część etatu oraz studenci.

Dla 18 mln 936 tys. nic się nie zmieni (teoretycznie, bo faktycznie oznacza to zamrożenie kwoty wolnej od podatku, czyli podniesienie podatków).

– Żadnych zmian wysokości swoich dochodów nie odczują osoby, które są zatrudnione za płacę minimalną (2000 zł od stycznia 2017 r.) oraz osoby, które będą otrzymywać z ZUS lub KRUS emeryturę minimalną, rentę rodzinną lub rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy (1000 zł od marca 2017 r.) – twierdzi Wiktor Wojciechowski główny ekonomista Plus Banku.

Kto za zmianę kwoty wolnej od podatku zapłaci?

Budżet będzie musiał wysupłać do miliarda złotych. Dodatkowo 700 tys. osób mających dochody powyżej 85 tys. zł rocznie będzie mało kwotę wolną niższą niż do tej pory albo nie będzie jej miało w ogóle (253 tys. osób). Strata tych ostatnich to 556,02 zł rocznie.

Rząd zgodnie z ustawą ma się zastanawiać raz do roku do 15 września czy tych 6,6 tys. nie należy podnieść.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.