Biznes Ludzie Pieniądze

Rosja buduje ropociąg, by ominąć Polskę

Andrzej Kublik
11.06.2009 , aktualizacja: 11.06.2009 19:58
A A A Drukuj
Rosja zaczęła budowę ropociąg BTS-2, który pozwoli Moskwie ograniczyć eksport ropociągami Przyjaźń przez Polskę i Ukrainę
Rura BTS-2
Fot. DMITRY LOVETSKY AP
Rura BTS-2
 0,03MB
0,03MB
W środę z wielką pompą przedstawiciele rządu Rosji świętowali rozpoczęcie budowy BTS-2. Obok pierwszego spawu na rurze podpisał się wicepremier Rosji Igor Sieczyn, składając też podpis w zastępstwie za premiera Władimira Putina.

Rura BTS-2 zostanie poprowadzona z miejscowości Uniecza nad granicą z Białorusią, gdzie dochodzą główne rosyjskie eksportowe ropociągi, do portu Ust-Ługa w pobliżu St. Petersburga. Dzięki tej inwestycji Rosja będzie mogła eksportować ropę tankowcami na Zachód, omijając ropociągi Przyjaźń przez Białoruś, Polskę i Ukrainę.

Pierwsza część inwestycji ma być zakończona we wrześniu 2012 r. - Być może uda się przyspieszyć budowę o pół roku - mówił w środę Nikołaj Tokariew, szef państwowego koncernu Transnieft, który ma monopol na ropociągi eksportowe. Rurą będzie można wtedy transportować 30 mln ton surowca rocznie. Po dokończeniu inwestycji w grudniu 2013 r. przepustowość BTS-2 wzrośnie do 50 mln ton.

Inwestycję Putin zatwierdził pod koniec zeszłego roku, kiedy na świecie szalał kryzys finansowy. Rosyjscy analitycy nie kryli zdumienia.

Koszty budowy BTS-2 o długości prawie 1,2 tys. km szacuje się na ponad 4 mld dol. i pieniądze te w czasie kryzysu muszą wyłożyć państwowe rosyjskie banki. Na dodatek projektu nie konsultowano z rosyjskimi koncernami naftowymi, które nie planują zwiększenia wydobycia ropy na tranzyt na Zachód. Według strategii rządu Rosji eksport ropy będzie spadać z 263 mln ton w 2015 r. do 236 mln w 2030 r. Do eksportu takiej ilości ropy z Rosji wystarczyłby istniejące ropociągi. "Polityczne motywy budowy BTS-2 widać gołym okiem" - oceniał rosyjski magazyn "Smart Money". - Realizacja projektu BTS-2 pozwoli zmniejszyć, a w razie potrzeby także wykluczyć zależność Rosji od tranzytu ropy przez sąsiednie państwa - potwierdzał to anonimowy urzędnik rosyjskiego ministerstwa energetyki.

W środę Tokariew powiedział, że 25 z 30 mln ton ropy potrzebnej po uruchomieniu BTS-2 zapewni surowiec eksportowany teraz przez Gdańsk i ukraińskie terminale Odessa i Piwdennyj. Jakie ropociągi ucierpią, by zapewnić kolejne 25 mln ton ropy po dokończeniu inwestycji - szef Transnieftu nie mówił.

Rosyjscy politycy niedawno głosili, że budowę BTS-2 uzależniają od decyzji o wykorzystaniu ukraińskiego ropociągu Odessa - Brody do dostaw do Europy Zachodniej kaspijskiej ropy naftowej, konkurenta rosyjskiego surowca. - Budowa BTS-2 to jedyny sposób, by uniknąć problemów z tranzytem naszej ropy przez Ukrainę - zapowiadał w październiku zeszłego roku szef Transnieftu przedstawicielom rządu Czech.

Ale można odnieść wrażenie, że dla Moskwy projekt Odessa - Brody - Gdańsk był tylko pretekstem do inwestycji w BTS-2. Budowę rury omijającej Polskę i Ukrainę rząd Putina rozpoczął, chociaż plany wykorzystania ropociągu Odessa - Brody do transportu kaspijskiego surowca do Europy są w zawieszeniu. A ze słów Tokariewa wynika, że niezależnie od losów projektu Odessa - Brody rurę BTS-2 i tak ma napełniać ropą przesyłana dotąd tranzytem przez Polskę i Ukrainę.

Inwestycja w rurę dookoła Europy Środkowej to raczej kolejny krok w rosyjskiej strategii rezygnacji z tradycyjnych szlaków tranzytu ropy. Na początku dekady Rosja zbudowała terminal portowy w Primorsku koło St. Petersburga i zrezygnowała wtedy z tranzytu przez Łotwę. Po przejęciu przez Orlen rafinerii w litewskich Możejkach Rosjanie wstrzymali dostawy na Litwę ropociągiem Przyjaźń i tranzyt ropy na eksport przez litewskie porty. Rosyjskim nafciarzom nie podobała się też rura tranzytowa przez Polskę i Ukrainę. - Na dostawach ropociągiem Przyjaźń tracimy 400 do 500 mln dol. rocznie - grzmiał w lutym Siergiej Bogdanczikow, szef największego rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft.

Najbardziej na budowie rury dookoła Polski może ucierpieć państwowa firma PERN Przyjaźń, które eksploatuje ropociąg z Rosji do rafinerii w Polsce i Niemczech wschodnich. - Decyzja o budowie BTS-2 nie jest dla nas zaskoczeniem. Od dawna przygotowujemy się na taką ewentualność i uwzględniamy ją w naszej strategii - poinformował nas szef PERN Robert Soszyński. Jego zdaniem budowa BTS-2 "nie musi wcale oznaczać zamknięcia przesyłu ropy dla polskich i niemieckich rafinerii Przyjaźnią. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dostawy dla polskich i niemieckich rafinerii zostaną zachowane".

W razie wstrzymania dostaw rurą polskie i niemieckie rafinerie mogą dostawać ropę dostarczaną tankowcami do portów w Gdańsku. Ale z takiego powodu zarząd Orlenu ostatnio obniżył wycenę Możejek, bo dostawy "z morza" bywają droższe niż z rury.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos