Biznes Ludzie Pieniądze

Gazprom dostał w Polsce większe ulgi niż na Białorusi

Andrzej Kublik
26.06.2010 , aktualizacja: 25.06.2010 21:05
A A A Drukuj
Za tranzyt gazu Gazprom uzgodnił z Polską niższe opłaty niż z Białorusią. Na tym nie dość - w najbliższą środę rosyjski koncern ma być zwolniony z ok. 180 mln dol. długów za tranzyt przez ostatnie cztery lata.
Siedziba koncernu Gazprom w Moskwie
Fot. MISHA JAPARIDZE AP
Siedziba koncernu Gazprom w Moskwie
Wyniki finansowe Europol Gazu i trasa gazociągu jamalskiego
Wyniki finansowe Europol Gazu i trasa gazociągu jamalskiego
Kontrakt stulecia - na import z Rosji do Polski gazu o wartości co najmniej 100 mld dol. - przez rok negocjował wicepremier Waldemar Pawlak. Na jego podpisanie rząd zgodził się na początku lutego. Wczoraj zaczęły wychodzić kolejne niepokojące szczegóły porozumienia z Rosjanami.

•  Polacy darują Rosjanom 180 mln dol. długu.

Na najbliższą środę zwołano w Warszawie walne zgromadzenie akcjonariuszy EuRoPol Gazu - spółki PGNiG i Gazpromu, do której należy tranzytowy gazociąg przez Polskę. Zaplanowano zdumiewający porządek obrad. PGNiG i Gazprom mają hurtem zatwierdzić bilanse spółki nie tylko za zeszły rok, ale także za lata 2006-08. Te bilanse powinny być już dawno temu zatwierdzone. Nie zrobiono tego, bo Gazprom kwestionował wysokość opłat za tranzyt gazu przez Polskę. Uważał, że powinny być niższe. EuRoPol Gaz wystawiał Gazpromowi rachunki za tranzyt, ale rosyjski koncern płacił je w ustalonej przez siebie wysokości. Przez cztery lata uzbierały się długi szacowane na 180 mln dol.

W przypadku zaległości za 2006 r. EuRoPol Gaz wygrał nawet z Gazpromem w rosyjskich sądach. Pod koniec zeszłego roku Najwyższy Sąd Arbitrażowy Rosji zatwierdził wyrok zobowiązujący Gazprom do wyrównania EuRoPol Gazowi ponad 25 mln dol. długu plus odsetki. Z długów za tranzyt Gazprom zostanie jednak zwolniony. Taka decyzja ma zapaść także w najbliższą środę. Tę ugodę zawarł w styczniu PGNiG z Gazpromem i EuRoPol Gazem. Została wpisana do umowy wynegocjowanej z Rosją przez resort wicepremiera Pawlaka.

W środę ma być zmieniany statut EuRoPol Gazu. Gazprom będzie miał większy wpływ na zarządzanie spółką.

Stawki za transfer gazu przez Polskę są niepokojąco niskie. Wiemy o tym od wczoraj. Rząd Białorusi zagroził, że za dwa dni wstrzyma przesył rosyjskiego gazu i ropy naftowej do UE, jeśli Gazprom nie zwróci 32 mln dol. długu za tranzyt gazu przez ostatnie siedem miesięcy. Jednocześnie jednak ujawnił, że od listopada zeszłego roku rosyjski koncern chce płacić za tranzyt gazu według stawki z 2008 r., czyli 1,45 dol. za przesył 1 tys. m sześc. gazu na odległość 100 km.

Tymczasem Mińsk ustalił z Gazpromem, że taryfa za tranzyt w 2009 r. wyniesie 1,74 dol., a w tym roku wzrośnie do 1,88 dol. Białoruś skarży się, że te opłaty należą do najniższych w Europie.

To oznacza, że Polska jest jeszcze bardziej szczodra dla Gazpromu niż Białoruś. Bo od marca za tranzyt 1 tys. m sześc. gazu na odległość 100 km Gazprom płaci w Polsce równowartość 1,74 dol. Mniej niż stawka uzgodniona na ten rok z Białorusią. Dla porównania - na Ukrainie stawka za tranzyt rosyjskiego gazu do państw UE wynosi 2,74 dol.

Już wcześniej "Gazeta" pisała, że ulgowe opłaty za tranzyt Gazprom będzie miał gwarantowane na 35 lat. W umowie wynegocjowanej przez Ministerstwo Gospodarki znalazł się też zapis, że EuRoPol Gaz będzie na czysto zarabiał maksimum 21 mln zł rocznie, i to aż przez 35 lat. Wprowadzenie takiego pułapu rentowności EuRoPol Gazu wicepremier Pawlak uzgodnił w zeszłym roku z ministrem energetyki Rosji Siergiejem Szmatką.

Dotąd zdarzało się, że roczne zyski netto EuRoPol Gazu przekraczały nawet 900 mln zł - były więc ponad 40 razy wyższe niż pułap wynegocjowany przez wicepremiera Pawlaka. Po co wobec tego ten kuriozalny zapis? Ciągle nie wiadomo.

W zamian za wszystkie te ustępstwa PGNiG będzie mogło sprowadzać więcej gazu z Rosji i przedłużyć importowy kontrakt z Gazpromem o 15 lat - do 2037 r. - Nie jest pewne, czy te ustalenia zostaną zatwierdzone w najbliższą środę, czy dopiero pod koniec lipca - powiedział nam rozmówca z branży gazowej, który chciał zachować anonimowość. Przypomniał, że KE nadal sprawdza, czy rząd nie złamał europejskiego prawa, przyznając Gazpromowi ulgowe opłaty na tranzyt gazu i monopol na korzystanie z jamalskiej rury aż do 2045 r.

Wicepremier Pawlak wielokrotnie zapewniał, że umowa gazowa jest "zbalansowana". Jego zdaniem Polska musi zapewnić stabilne dostawy gazu z Rosji i potrzebuje więcej gazowego paliwa, np. do produkcji energii elektrycznej. A ustalenie przez rządy zysków spółki EuRoPol Gaz ma jej gwarantować rentowność, czego według wicepremiera nie zapewniały poprzednie umowy.

Podpisania nowej umowy gazowej między rządami Polski i Rosji żądał Gazprom. Od wprowadzenia korzystnych dla siebie zmian w umowach rządów Polski i Rosji z 1993 i 2003 r. o zasadach działania EuRoPol Gazu uzależniał zwiększenie dostaw gazu.

Rząd zgodził się negocjować nową umowę z Rosją, bo zeszłej zimy w czasie wojny gazowej Rosji z Ukrainą przestaliśmy dostawać surowiec zamówiony od RosUkrEnergo - szwajcarskiej spółki z grupy Gazpromu. Od tej spółki kupowaliśmy 2,5 mld m sześc. gazu rocznie, aż jedną czwartą całego gazu z importu.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    24 głosy